Decyzja Żurka wywołała burzę. „To jest po prostu podłe”

Decyzja Żurka wywołała burzę. „To jest po prostu podłe”

Waldemar Żurek, Zbigniew Bogucki
Waldemar Żurek, Zbigniew Bogucki Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyżewski
Waldemar Żurek zdecydował o przeniesieniu żony Zbigniewa Boguckiego do Prokuratury Okręgowej. Szef KPRP nie krył oburzenia tą decyzją.

Waldemar Żurek podjął decyzję w sprawie przyszłości żony Zbigniewa Boguckiego. Julita Dziedzic-Bogucka została przeniesiona do Prokuratury Okręgowej. Decyzja zacznie obowiązywać od 30 września. Rzeczniczka Prokuratora Generalnego Anna Adamiak podkreśliła, że skorzystał on w tej sprawie ze swoich ustawowych uprawnień a podobne decyzje kadrowe nigdy nie zawierają uzasadnienia.

Zbigniew Bogucki o decyzji Waldemara Żurka

– Minister nie może mnie złapać, więc próbuje dostać się do mnie w inny sposób. Moja żona ma troje dzieci, wróciła do pracy i prowadzi trudne, wielowątkowe śledztwa, w tym dotyczące podatków VAT. Przez osiem lat pracy w prokuraturze miała bardzo dobre opinie – podkreślił w rozmowie z RMF FM Zbigniew Bogucki.

Według szefa Kancelarii Prezydenta Waldemar Żurek próbował przeprowadzić odwołanie Julity Dziedzic-Boguckiej od wielu miesięcy, ale nikt nie chciał się na to zgodzić. – Myślę, że wypłyną w tej sprawie dokumenty, które poświadczą, że jest to wyłącznie polityczna akcja wobec kobiety, którą wspiera cały zespół. Jeden człowiek nie mógł tego przeboleć i jest to Waldemar Żurek. To jest po prostu podłe – ocenił współpracownik Karola Nawrockiego.

Zbigniew Bogucki w dalszej części rozmowy dopytywał, „czy tak postępuje minister sprawiedliwości”. - Czy tak postępuje człowiek, który ma minimalną zdolność honorową? Nie, to jest podłość. My sobie poradzimy, ale to jest absurd i cos niedopuszczalnego. Oni się nazywają demokratami? Za chwilę minister będzie decydował, gdzie mają dzieci – dodawał.

Kim jest Julita Dziedzic-Bogucka?

Julita Dziedzic-Bogucka w 2017 roku pracowała w Prokuraturze Rejonowej Szczecin-Zachód. Następnie została delegowana do Prokuratury Krajowej, z pominięciem etapu Prokuratury Okręgowej. Trafiła do Zachodniopomorskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji.

Jak ujawniono w 2018 roku, prokurator zajmowała się jednym z wątków tzw. afery melioracyjnej, dotyczącym m.in. działań związanych z nadzorem Urzędu Marszałkowskiego w województwie zachodniopomorskim i osobą marszałka Olgierda Geblewicza.

Brała również udział w postępowaniach dotyczących Stanisława Gawłowskiego, byłego wiceministra środowiska oraz sekretarza generalnego Platformy Obywatelskiej.

Czytaj też:
Wraca sprawa śmierci ojca Ziobry. Na jaw wyszły nowe fakty
Czytaj też:
Nagły zwrot ws. procesu wujka Czarnka. Przewód sądowy trzeba będzie powtórzyć