Miłosz Kłeczek w swoim programie w TV Republika, we wtorek 30 czerwca, przedstawił listę tematów, które poruszy w najnowszym odcinku. – Ale żeby to wszystko mogło się udać, proszę spojrzeć na te ścianę. Dzisiaj przed programem, tak zdradzę trochę prywaty, dostałem SMS-a od Michała Rachonia. Wysłał mi właśnie tę ścianę LED i wielokropek. Bez komentarza. Ja wiedziałem o co chodzi. O to, że jeżeli dalej tak to będzie wyglądać, to okręt utonie – mówił.
Na „metrofanie” było widać, że Telewizję Republika tego dnia do godz. 17:39 wsparły 193 osoby. Dla porównania dzień wcześniej były to 354 osoby. – Ten okręt nie ma tonąć. Nie pozwolimy, żeby ugrzęzł na mieliźnie. Ten okręt ma dobijać do kolejnych portów, zdobywać je i wypływać na szerokie wody mórz i oceanów. Ten okręt, który doprowadzi nas w końcu do Polski praworządnej. Okręt zwany Republiką, pod taką banderą pływa – kontynuował Kłeczek.
Wsparli TV Republika, dla stacji to było za mało. „Cały czas to powtarzam, to jest absolutne minimum”
Zaznaczył, że „aby to się udało konieczne podniesienie zielonej linii”. Kłeczek zaapelował, aby zrobić to w ciągu godziny programu. – Żeby pokazać naszą siłę, determinację i świadomość tego, z czym i z kim walczymy. Podnieśmy ten wykres. 1 000 wpłat dziennie i zeskanowanych kodów. Cały czas to powtarzam, to jest absolutne minimum, żeby ten okręg nie utonął, bo my nie chcemy wskakiwać do szalów ratunkowych. Państwo muszą swoim wiatrem nadziei napędzać nas – wyjaśniał.
Kłeczek przekonywał, że „nie prosi o wiele” i nie chodzi o wpłaty rzędu 100 zł, tylko o ich liczbę. – Bardzo dużo małych kwot również nas utrzyma na powierzchni. Zróbmy to teraz – podkreślił. Zwrócił się do widzów, że po osiągnięciu celu „mają wolne do późnego wieczoru”. Podczas trwania programu liczba wpłat zaczęła rosnąć. Kłeczek ujawnił, że dostał SMS od posła PiS-u Jana Mosińskiego, który wsparł stację. Po 30 minutach liczba osób, które wsparły danego dnia TV Republika wynosiła 1 064.
Poseł PiS wsparł finansowo TV Republika. „I o to chodzi, ja o tym mówiłem”
– I o to chodzi, ja o tym mówiłem. Kiedy państwo się nie zgadzają z tymi, którzy chcą przejąć odpowiedzialność za Polskę, pomagacie nam funkcjonować, bo my z tej kasy płacimy pensję, opłacamy koncesję, serwisujemy sprzęt. To idzie na to, żeby utrzymać się na powierzchni. Na nic innego. I teraz tak, zaczęliśmy dzisiaj mój program z takiego niskiego pułapu. Proszę zobaczyć. Państwa odpowiedź natychmiastowa, idziemy teraz parabolą – podsumował Kłeczek.
Czytaj też:
TV Republika prosi o finansowe wsparcie. Kłeczek: Jesteśmy na wojnie Czytaj też:
TV Republika chwali się oglądalnością. Tyle „wyśrubował” program Sakiewicza
