Jego zniknięcie z TVN24 było szeroko komentowane. Znalazł pracę u konkurencji

Jego zniknięcie z TVN24 było szeroko komentowane. Znalazł pracę u konkurencji

Mateusz Walczak
Mateusz Walczak Źródło: biznes24.pl
Mateusz Walczak wraca do pracy. Były dziennikarz ekonomiczny TVN24 znalazł zatrudnienie w Biznes24.

W środę 1 lipca o 15:30 na antenie stacji Biznes24 zadebiutował dziennikarz Mateusz Walczak. Współprowadził program „Prosto z Wall Street”, a wiadomo, że na tym nie skończy się jego aktywność w nowej pracy. W środy, czwartki i piątki ma też pojawiać się w magazynach „Dzień na rynkach”, „Koniec dnia” i „Stock Show”.

Mateusz Walczak znalazł nową pracę

Prezes Biznes24 Kamil Bilecki w komunikacie prasowym chwalił najnowszy nabytek swojej stacji. – Nowoczesna telewizja biznesowa potrzebuje ludzi z twardym rzemiosłem, szeroką wiedzą merytoryczną i doskonałym wyczuciem antenowym. Mateusz Walczak wnosi do Biznes24 ogromne doświadczenie i bezkompromisowe podejście do faktów gospodarczych – zaznaczał.

– Naszym priorytetem jest dostarczanie widzom najwyższej jakości analiz w czasach, gdy rynki finansowe i gospodarka zmieniają się dynamicznie. Biznes24 jest już siódmy rok na rynku i ma bardzo mocną pozycję, którą stale umacniamy, płynnie dostosowując się do oczekiwań rynku oraz ewolucji naszej widowni. Zatrudnienie Mateusza to kolejne, silne wzmocnienie naszych struktur redakcyjnych – przekonywał.

Głos zabrał też sam Mateusz Walczak. – Biznes24 to unikalne miejsce dla ludzi, którzy oczekują konkretów. O rynkach finansowych można opowiadać nudno albo z pasją – ja wybieram to drugie. Dołączam do zespołu, by do mocnej oferty stacji dorzucić swój dynamiczny sznyt i autorską perspektywę. Widzowie mogą liczyć na twarde fakty oraz analizy, które precyzyjnie obnażają rynkowe trendy w tempie, jakiego wymaga współczesny biznes – zapowiadał.

Zatrzymanie dziennikarza TVN24

O byłym dziennikarzu TVN24 głośno było w ubiegłym roku. Zatrzymany został przez CBA, a prokuratura postawiła mu 5 zarzutów, w tym udział z zorganizowanej grupie przestępczej od listopada 2023 r. do października 2024 r.

„Celem było popełnienia przestępstw m.in. skarbowych, gospodarczych i przeciwko wymiarowi sprawiedliwości w zakresie utrudniania prowadzenia postępowania przygotowawczego przez organy ścigania poprzez udzielenia wsparcia sprawcom przestępstw, w tym mającego na celu odsunięcie referenta sprawy — prokuratora od prowadzenia śledztwa, tj. czynów z art. 258 § 1 k.k. i inne” – informowała wówczas prokuratura.

Dziennikarz nie przyznał się do zarzucanych mu czynów, choć stacja TVN24 zdecydowała o zawieszeniu go w obowiązkach. W czerwcu 2025 roku Mateusz Walczak za pośrednictwem mediów społecznościowych poinformował, że wyszedł z aresztu. Później dopiero dowiedzieliśmy się, że musiał wpłacić poręczenie majątkowe w wysokości 150 tys. zł.

— Mój wątek został wydzielony do oddzielnego rozpoznania we wrześniu 2025 r. Od tego czasu nie są prowadzone żadne dodatkowe czynności z moim udziałem. Czekam na wyjaśnienie tej sprawy, podobnie jak szeroko rozumiana opinia publiczna – komentował niedawno Mateusz Walczak.

Czytaj też:
Gorąco na konferencji PiS. Pytanie TVN zadziałało jak płachta na byka
Czytaj też:
Krzysztof Stanowski mocno o Robercie Lewandowskim. Napisał prawdę?

Źródło: WPROST.pl / Biznes24