Przedstawiciel władz Warszawy poinformował, co postanowiły Londyn i Paryż. – Wspólną decyzją Koalicji Chętnych pierwsze ćwiczenia, w których wezmą udział wojska brytyjskie i francuskie, odbędą się jesienią tego roku w Polsce. Manewry mają przygotować Koalicję do zapewnienia bezpieczeństwa w regionie i Ukrainie. (...) Kluczowa rola naszego kraju jest absolutnie doceniana. Muszę powiedzieć, z dużą satysfakcją, że nasze miejsce – nie tylko w Koalicji, ale także w Europie – jest dzisiaj naprawdę bardzo znaczącym miejscem – powiedział 14 lipca.
Donald Tusk zabrał też głos w sprawie systemów rakietowych. Czy Warszawa zamierza przekazać kolejne pociski Kijowowi? – Na tę chwilę nie przewidujemy nowych donacji sprzętu. (...) Wszystko koordynujemy z sojusznikami NATO [członkami Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego – przyp. red.] i – dopóki jestem premierem – Polska będzie aktywnie uczestniczyła w obronie przed Moskwą – podkreślił (cytat za Kancelarią Prezesa Rady Ministrów).
Szef MON nie kryje radości. „Pozycja Polski w NATO nigdy nie była tak silna!”
Do sprawy odniósł się także Władysław Kosiniak-Kamysz.
„Polska staje się miejscem najważniejszych ćwiczeń wojskowych w Europie” – ocenił. Wskazał dokładny termin, kiedy zagraniczni żołnierze będą szkolić się na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. „We wrześniu [2026 – red.], razem z naszymi żołnierzami, będą ćwiczyć wojska Francji i Wielkiej Brytanii oraz inne wojska sojusznicze. To pokaz siły i skuteczne odstraszanie Rosji.
To także potwierdzenie, że bezpieczeństwo wschodniej flanki NATO – bezpieczeństwo Polski – jest wspólną odpowiedzialnością naszych sojuszników. Nasza pozycja w Sojuszu nigdy nie była tak silna!” – zapewnił minister obrony narodowej we wpisie na platformie X.
