Zakaz smartfonów coraz bliżej. Dyrektor mówi o pierwszych efektach

Zakaz smartfonów coraz bliżej. Dyrektor mówi o pierwszych efektach

Rozmowa telefoniczna
Rozmowa telefoniczna Źródło: Pexels / cottonbro studio
Ustawa ograniczająca używanie telefonów w szkołach i przedszkolach czeka na decyzję Karola Nawrockiego. Są szkoły, które już znają jej efekty.

Prezydent ma do 29 lipca zdecydować o losach nowelizacji Prawa oświatowego dotyczącej używania smartfonów. Senat przyjął ustawę bez poprawek. Jeżeli Karol Nawrocki ją podpisze, nowe przepisy zaczną obowiązywać 1 września 2026 roku. Szkoły będą miały czas do końca grudnia na dostosowanie statutów.

Nowelizacja przewiduje zakaz korzystania z telefonów i innych urządzeń umożliwiających komunikację lub nagrywanie w przedszkolach oraz szkołach podstawowych. Ograniczenie ma obowiązywać podczas lekcji, przerw i zajęć edukacyjnych organizowanych poza placówką.

Kiedy uczeń będzie mógł skorzystać z telefonu?

Przewidziano kilka wyjątków. Nauczyciel będzie mógł zezwolić na użycie urządzenia do celów edukacyjnych albo w celu pilnego skontaktowania się z rodzicem. Dyrektor będzie mógł udzielić okresowej zgody ze względu na stan zdrowia, niepełnosprawność lub szczególne potrzeby ucznia. Zakaz nie będzie obowiązywał również w sytuacji zagrożenia życia, zdrowia albo mienia.

Szczegółowe zasady przechowywania urządzeń ustalą poszczególne placówki w porozumieniu z rodzicami i nauczycielami oraz po wysłuchaniu opinii uczniów. W szkołach ponadpodstawowych wprowadzenie zakazu pozostanie fakultatywne.

O praktycznych efektach ograniczenia telefonów opowiedział „Gazecie Wyborczej” Adam Perzyński, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 27 w Gdańsku. Placówka przez kilka lat stopniowo wypracowywała zasady korzystania ze smartfonów. Uczniowie starszych klas mogli sięgać po nie tylko podczas dwóch najdłuższych przerw.

Jednocześnie szkoła przygotowała alternatywne zajęcia: stoły do gry w szachy, piłkarzyki, sprzęt sportowy i karaoke. Dyrektor zauważył, że dzieci zaczęły częściej ze sobą rozmawiać i aktywniej spędzać przerwy.

Przedstawiciele kadry kierowniczej szkół podkreślają jednak, że sam zakaz nie rozwiąże problemu. Ich zdaniem potrzebna jest także edukacja dotycząca higieny cyfrowej oraz współpraca z rodzicami, ponieważ uczniowie najczęściej nadużywają urządzeń poza szkołą.

Czytaj też:
Rewolucja w szkołach i nowy zakaz dla uczniów? Plan MEN coraz bliżej realizacji

Czytaj też:
Zakaz telefonów w szkołach od nowego roku szkolnego. Co z uczniami z cukrzycą?

Źródło: WPROST.pl / Gazeta Wyborcza, MEN