Nagranie turystów z Tatr wywołało burzę w sieci. „Stop oznacza Stop”

Nagranie turystów z Tatr wywołało burzę w sieci. „Stop oznacza Stop”

Tatry
Tatry Źródło: PAP / Grzegorz Momot
Po raz kolejny zachowanie turystów w Tatrach wywołało falę komentarzy. Tym razem mimo zakazów kilka osób weszło na teren chroniony, by robić zdjęcia.

W okresie wakacyjnym coraz więcej ludzi decyduje się na odpoczynek w górach. Na przełomie lipca i sierpnia wyjątkowo atrakcyjna jest Hala Gąsienicowa, gdzie kwitnie wierzbówka kiprzyca. Kwiaty rośliny przybierają różową barwę, co sprawia, że na tle tatrzańskich szczytów można podziwiać spektakularny „różowy dywan”.

Turyści złamali zakaz obowiązujący w Tatrach. Nagranie trafiło do internetu

Miejsce to jest jednak ogrodzone od szlaków taśmami z wyraźnym napisem „Stop”. Co sugeruje, aby nie wchodzić na teren porośnięty kolorowymi roślinami. Przedstawiciele Tatrzańskiego Parku Narodowego na bieżąco apelują również, aby w Tatrach poruszać się tylko po oznaczonych ścieżkach i nie rozdeptywać zieleni. Mimo to w ostatnich dniach co najmniej dwie osoby zbagatelizowały ten zakaz.

W sieci pojawiło się nagranie, które pokazuje zachowanie dwójki turystów – kobiety oraz mężczyzny, którzy mimo zakazu weszli na chroniony teren, by zrobić sobie zdjęcia. Przedstawiciele słowackiego portalu turystycznego tatryofficial.sk opublikowali w mediach społecznościowych film z udziałem pary.

„Stop oznacza Stop. Nie 'przejdź przez barierkę i zrób sobie zdjęcie'. Czy ktoś naprawdę potrafi nam wyjaśnić, co dzieje się w głowie człowieka, który robi coś takiego? Bo my kompletnie tego nie rozumiemy. Zakaz wstępu nie został ustawiony dla ozdoby (...). Prosimy, kierujcie się zdrowym rozsądkiem” – przekazano.

facebook

Internauci reagują na zachowanie turystów

Pod publikacją pojawiła się też fala komentarzy. „I w tym o to miejscu pamiątkowe zdjęcie i pamiątkowy mandat taki do końca życia powinien być” – pisała jedna z internautek. „Później ludzie się dziwią, że wszędzie zasieki, płoty, siatki. Bo tablice z zakazem nie wystarczą” – dodała kolejna osoba.

Znalazły się też osoby, które dziwiły się, że takie ograniczenia powstają. Byli też tacy, którzy twierdzili, że jedynie wysokie mandaty wpłyną na zmianę zachowania turystów w górach.

Czytaj też:
Nagranie z Tatr wywołało burzę w sieci. „Przypadków będzie przybywać”
Czytaj też:
To zdjęcie stało się wakacyjnym hitem. Tysiące osób ruszają w Tatry o świcie

Opracowała:
Źródło: Facebook