Lekarz z Sosnowca rekordzistą? Zarobił więcej niż były koordynator SOR z Warszawy

Lekarz z Sosnowca rekordzistą? Zarobił więcej niż były koordynator SOR z Warszawy

Szpital – zdjęcie ilustracyjne
Szpital – zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock / Jacek Nieckarz
Młody lekarz z Warszawy, który w ubiegłym roku zarobił ok. 1,6 mln zł, nie jest rekordzistą. Więcej zarobił jego kolega po fachu z Sosnowca.

Były radny – do niedawna także pracownik Szpitala Południowego – w 2025 r. stał się najbardziej rozpoznawalnym lekarzem w kraju, gdy dziennikarze zapoznali się z jego oświadczeniem majątkowym. Na początku sierpnia prezydent Rafał Trzaskowski przedstawił wyniki audytu w placówce, który tylko potwierdził podejrzenia – na jaw wyszło bowiem, że stawka lekarza (na drugim roku specjalizacji z anestezjologii) systematycznie wzrastała – z bagatela 230 do 330 PLN za godz.

Wszyscy sądzili, że znajdował się na szczycie listy najlepiej zarabiających lekarzy w kraju, choć część otrzymanych pieniędzy zwrócił (m.in. po „skorygowaniu faktur”). Tymczasem władze Szpitala Miejskiego w Sosnowcu opublikowały dane o wynagrodzeniach swoich lekarzy. Stało się to dzięki interpelacji radnej Ewy Szoty.

Śląsk. Lekarz z Sosnowca zarobił więcej niż były koordynator SOR w Warszawskim Szpitalu Południowym

Okazało się, że jeden z lekarzy kontraktowych, zatrudnionych na oddziale otolaryngologii, w 2025 r. zarobił ponad 1,8 mln zł.

Na drugim miejscu (dalej mowa o śląskiej placówce) znalazł się anestezjolog z kwotą przekraczającą 1 mln PLN.

Głos ws. zabrała Aneta Kawka – prezeska SSM. – Uczciwie muszę przyznać, że otolaryngologia była jedynym oddziałem, który przyniósł szpitalowi największy roczny zysk – prawie 1 mln zł – powiedziała dziennikowi „Gazeta Wyborcza”. Jeśli chodzi o medyka, który może być rekordzistą Polski pod względem zarobków, zaznaczyła, że podejmuje się on najbardziej skomplikowanych operacji z użyciem specjalistycznego sprzętu. Jego praca polega na niemal nieustannym przebywaniu na sali zabiegowej. Jest to pracownik placówki, którego trudno zastąpić – zarówno na bloku operacyjnym, jak i na oddziale intensywnej terapii.

To „pokazuje patologię systemu ochrony zdrowia”?

Radna, która poprosiła szpital o ujawnienie informacji dotyczących wynagrodzeń, tak skomentowała sytuację:

– Okazuje się, że w sosnowieckim szpitalu są jeszcze wyższe kontrakty. To pokazuje skalę problemu, patologię systemu ochrony zdrowia – oceniła (cytat za „GW”).

Źródło: „GW” / Interia