15 sierpnia, w rocznicę zwycięstwa w Bitwie Warszawskiej, Polska obchodzi Święto Wojska Polskiego. W Warszawie z tej okazji odbyła się uroczysta defilada, podczas której pokazano najnowocześniejsze uzbrojenie oraz sprzęt wykorzystywany przez wojska lądowe i lotnictwo.
Święto Wojska Polskiego. Wielka defilada w Warszawie
W uroczystościach wzięli udział m.in. Karol Nawrocki i Władysław Kosiniak-Kamysz. Prezydent i szef MON wręczyli 21 oficerom Wojska Polskiego nominacje na stopnie generalskie i admiralskie.
Na ulicach Warszawy pojawiły się m.in. Abramsy, K2, Leopardy 2PL, Borsuki, Rosomaki, Kraby, K9, HIMARS-y i Homary-K. Podczas defilady po raz pierwszy zaprezentowały się polskie F-35A „Husarz”. Można było również obserwować przelot F-16 „Jastrząb”, śmigłowców AH-64E Apache, AW149 i Black Hawk.
Oprócz polskich wojskowych na paradzie pojawili się żołnierze państw sojuszniczych. Amerykanie pokazali M1A2 SEPv3 Abrams, Brytyjczycy lekkie pojazdy rozpoznawcze Jackal a Rumuni samobieżne działa przeciwlotnicze Gepard.
Święto Wojska Polskiego. Rosyjska propaganda o polskiej armii
Wojskowa parada w Polsce nie umknęła uwadze Rosji. „Drugi dzień z rzędu w głównym wydaniu wiadomości na antenie Rossija-1 jest obszerny materiał o defiladzie i święcie Wojska Polskiego. Oczywiście rosyjska propaganda wplata wątki sporów polsko-ukraińskich, ale nie można nie odnieść wrażenia, że w informowaniu o sprzęcie i zmianach w polskim wojsku słychać nuty szacunku” – przekazała Anna Maria Dyner z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.
Depeszę o obchodach Święta Wojska Polskiego przygotowała także agencja TASS. Rosjanie mogli się z niej dowiedzieć, że „była to największa defilada w historii Polski, a udział w niej wzięli również żołnierze z państw sojuszniczych, w tym USA, Litwy, Szwecji czy Kanady”.
„Największy kontyngent wojsk sojuszniczych stanowiły siły francuskie, w tym oddział Legii Cudzoziemskiej – podkreślono. W wydarzeniu uczestniczyło około 1,8 tys. żołnierzy, ponad 300 pojazdów oraz około 60 statków powietrznych” – wyliczano.
Zaskakująca reakcja Rosjan na defiladę w Polsce
Także agencja RIA Nowosti zwróciła uwagę na „bezprecedensową skalę defilady pod względem prezentowanego sprzętu i liczebności przedstawicieli zagranicznych wojsk”.
Autorzy informacji w TASS dodali, że na uroczystości do Warszawy nie zostali zaproszeni przedstawiciele Ukrainy. Podobne materiały opublikowały RBC i „Rossijskaja Gazieta”. Propaganda wykorzystała ten wątek do stwierdzenia, że relacje polsko-ukraińskie znacząco się ostatnio pogorszyły m.in. po decyzji Wołodymyra Zełenskiego o nazwaniu jednej z jednostek wojskowych imieniem „Bohaterów UPA”.
Czytaj też:
Po defiladzie w Warszawie zawrzało. „Kilku żołnierzy zasłabło” Czytaj też:
Szczepkowska nie wytrzymała po słowach prezydenta. „Nawrocki do podstawówki!”
