W czwartek 27 sierpnia na polecenie prokuratury policjanci zatrzymali Radosława Piesiewicza. Chodzi o śledztwo ws. bezprawnego pozbawienia wolności Sylwestra Suszka oraz wprowadzenia w błąd wielu osób co do możliwości zakupu oraz przechowywania kryptowalut w ramach giełdy Zondacrypto i doprowadzenia w ten sposób do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. Szef Polskiego Komitetu Olimpijskiego został doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał dwa zarzuty.
Pierwszy dotyczył płatnej protekcji, czyli powołania się w 2025 r. na wpływy w UOKiK, które miały wynikać ze znajomości z byłym premierem i w zamian za przyjętą łapówkę w postaci zegarka o wartości 169 476 zł podjęcia się załatwienia sprawy w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów poprzez ingerencję w postępowanie prowadzone wobec giełdy kryptowalutowej ZondaCrypto i jej operatora – spółki BB Trade Estonia OU.
Radosław Piesiewicz tymczasowo aresztowany. Sąd wydał komunikat ws. prezesa PKOl
Drugi zarzut związany jest działaniem na szkodę wierzycieli – użytkowników Zondacrypto. Chodzi o nakłonienie w kwietniu 2026 r., w Warszawie i Monako, ustalonego członka zarządu spółki BB Trade Estonia OU, w sytuacji grożącej spółce niewypłacalności lub upadłości, do wypłaty z giełdy środków w wysokości 194 420,15 zł oraz 100 tys. euro. Podczas przeszukania mieszkania Piesiewicza i siedziby PKOl w stolicy zabezpieczono zegarek, komórkę oraz ok. 34 tys. zł gotówki w polskiej i obcej walucie.
Szefa Polskiego Komitetu Olimpijskiego przesłuchano jako podejrzanego. Nie przyznał się do winy i złożył obszerne wyjaśnienia. Po czynnościach do sądu trafił wniosek prokuratura o tymczasowe aresztowanie Piesiewicza na trzy miesiące, przez m.in. prawdopodobieństwo popełnienia zarzucanych czynów. Wniosek uwzględniono przez uzasadnioną obawę, że szef PKOl będzie nakłaniał do składania fałszywych zeznań lub wyjaśnień albo w inny bezprawny sposób utrudniał postępowanie karne.
Czytaj też:
Dziennikarze dotarli do treści umowy PKOl z Zondacrypto. Niepokojące zapisy Czytaj też:
Członek zarządu PKOl przerywa milczenie. Opowiedział o agresywnych atakach
