Poseł PiS Michał Moskal z prezesem Zondacrypto spotkał się w sierpniu 2025 roku na Ibizie. Po tamtej wizycie zaangażował się w prace nad ustawą o kryptoaktywach. W związku z wybuchem afery Zondacrypto, wokół tamtego spotkania naturalnie pojawia się teraz dużo pytań. Sam polityk podkreśla, że ze strony partii nie czuje presji w tej sprawie.
Michał Moskal o spotkaniu na Ibizie: Rozmawiałem z Kaczyńskim
— Mieliśmy do czynienia z czymś bezprecedensowym. Skala manipulacji była absurdalna. Rozmawiałem o tej sprawie z prezesem Jarosławem Kaczyńskim i panem premierem Mariuszem Błaszczakiem. Nic mi nie wiadomo, żebym miał ponieść konsekwencje partyjne. Media zrobiły ze mnie nie wiadomo kogo, lobbystę jakiegoś — mówił Moskal w „Porannej Rozmowie” w Kanale Zero.
Poseł ujawnił, że spotkanie z Przemysławem Kralem zaproponował mu były funkcjonariusz służb specjalnych Artur Chodziński. — Spotkałem się z Przemysławem Kralem jako przedstawicielem firmy, która sponsorowała WOŚP, sponsorowała kluby Ekstraklasy, na imprezach sponsorowanych przez Zondacrypto występował Donald Tusk – wyliczał.
Wspomniał też, że dwa miesiące po jego spotkaniu odbyła się konferencja sponsorowana przez Zondacrypto, w której uczestniczyli wiceministrowie rządu Cezary Tomczyk i Dariusz Standerski. Ten drugi podkreślał jednak, że z dostępnych informacji nie wynikało, by sponsorem miała być Zondacrypto.
Moskal przekonywał, że poprawki do ustawy o kryptowalutach, zgłaszane razem z posłem Januszem Kowalskim, nie zostały zainspirowane wycieczką na hiszpańską wyspę. — Od 2017 r. zajmowałem się kwestiami cyberbezpieczeństwa. Pracę magisterską pisałem na ten temat. W centrum NATO w Tallinie szkoliłem się w sprawach cyberbezpieczeństwa. Moje poprawki zgłoszone do ustawy o kryptowalutach nie miały związku z moją wizytą na Ibizie – zapewniał.
Karski broni Moskala: Państwo powinno ostrzec przed tą firmą
Kolegi z PiS bronił też były europoseł Karol Karski. – Posłowie spotykają się z przedsiębiorcami, nie jest to niczym niezwykłym. Byłbym bardzo ciekawy, którzy posłowie KO spotykali się z panem Kralem. Pamiętajmy, ze na tamtym etapie była to firma znana, cieszyła się uznaniem, miała reklamy w telewizjach: i TVN i Polsacie – mówił na antenie Radia Republika.
– Państwo nie ostrzegało przed tą firmą, Polacy powierzali jej swoje pieniądze – podkreślał Karski. – W takich warunkach to pan Moskal mógłby mieć pretensje, że nie był ostrzegany przed tą firmą – dodawał. – Poseł Moskal spotkał się z przedsiębiorcą jako szef fundacji, organizującej konferencję. Spotkał się na terenie UE, na żadne obszary poza Unią nie wyjeżdżał – zaznaczał przy tym.
– Oczywistym jest, że samo spotkanie – koszty ponosił zresztą pan Moskal – nie jest czymś niewłaściwym. Pytanie, czy coś dalej z tego nie wynikało. Strona rządowa wskazuje, że składał poprawki do ustawy o kryptoaktywach, ale te poprawki były niekorzystne dla Zondacrypto. Interesuje się cyberbezpieczeństwem, pisał pracę magisterską na ten temat, trudno żeby się nie interesował tym tematem – podsumował Karski.
Czytaj też:
Nagłe oświadczenie sądu. Chodzi o Piesiewicza Czytaj też:
Pojawią się „taśmy” Karola Nawrockiego? Ostry komentarz rzecznika prezydenta
