Przypomnijmy, o sprawie jest głośno już od kilku lat. W zeszłym miesiącu protest dotyczący wykorzystywania koni na tej trasie przeprowadzili aktywiści DIOZ. Natomiast od 1 września Tatrzański Park Narodowy rozpoczął „pilotaż skróconej trasy wozów konnych”. Oznacza to, że zaprzęgi będą wozić turystów po płaskim odcinku z Palenicy Białczańskiej do Wodogrzmotów Mickiewicza. Dalej konieczna będzie piesza wędrówka do Morskiego Oka.
KE zabrała głos ws. koni wożących turystów do Morskiego Oka
Rzeczniczka KE Eva Hrncirova wypowiedziała się na temat sytuacji dotyczącej koni. „Nie ma obecnie unijnych przepisów dotyczących dobrostanu zwierząt, które miałyby zastosowanie do wykorzystywania koni jako zwierząt pracujących, w tym koni używanych do ciągnięcia powozów turystycznych” – poinformowała, cytowana przez RMF24.
Uściśliła, że o sytuacji zwierząt decydują polskie władze, a KE nie może w tej kwestii interweniować.
„Warunki, na jakich taka działalność może być prowadzona, a także ich kontrola i egzekwowanie przepisów, należą do kompetencji właściwych organów państw członkowskich” – przekazała rzeczniczka KE. Dodała też, że „właściwe polskie organy powinny ocenić konkretny przypadek na podstawie polskich przepisów dotyczących dobrostanu zwierząt”.
Hrncirova poinformowała, że „nie poruszała tego konkretnego problemu z polskimi władzami”. „Komisja nie zajmuje stanowiska w sprawie tego, czy konie powinny być wykorzystywane do przewozu turystów (...). Jest to działalność na poziomie krajowym” – dodała.
Turyści nie są zadowoleni
Jak wynika z ustaleń medialnych turyści, nie kryją rozczarowania w związku z wprowadzonymi zmianami. – Jesteśmy rozczarowani. Koń jest do pracy i chyba te siedem kilometrów nie jest dla niego takim wysiłkiem – mówił w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” jeden z uczestników górskiej wycieczki, pan Bertrand. Z kolei Andrzej Mąka ze Stowarzyszenia Przewoźników do Morskiego Oka relacjonował, że turyści są „zniesmaczeni i często rezygnują z przejazdów, uznając, że na te niecałe trzy kilometry nie ma sensu wsiadać na wóz”.
Czytaj też:
Od dziś duża zmiana w Tatrach. Nad Morskie Oko dotrzemy inaczej Czytaj też:
Turyści reagują na brak koni do Morskiego Oka. „Nie wiem, czy dam radę”
