Burza wokół eksmisji na osiedlu. „W Boga wierzę, w Kościół już od dawna nie”

Burza wokół eksmisji na osiedlu. „W Boga wierzę, w Kościół już od dawna nie”

Eksmisja komornicza na Osiedlu Maltańskim w Poznaniu
Eksmisja komornicza na Osiedlu Maltańskim w Poznaniu Źródło: PAP / Jakub Kaczmarczyk
Policja usunęła ok. 30 osób, które próbowały zablokować eksmisję mieszkanki osiedla Maltańskiego i jej dziecka. Dwie osoby ucierpiały. Kościół sprzedał teren.

Do eksmisji doszło w środę około południa na osiedlu Maltańskim w Poznaniu. Na parceli należącej do kobiety zgromadziło się około 30 osób próbujących uniemożliwić przeprowadzenie egzekucji komorniczej. Funkcjonariusze siłowo usunęli protestujących, a następnie ich wylegitymowali. Policja zapowiedziała skierowanie do sądu wniosków o ukaranie za wykroczenie. Podczas interwencji poszkodowane zostały dwie osoby. Przed godz. 13 na miejsce przyjechała karetka pogotowia. Ostatecznie parcela została opróżniona. Była to druga tego rodzaju eksmisja z udziałem policji przeprowadzona na osiedlu Maltańskim.

Kolejna eksmisja na osiedlu Maltańskim w Poznaniu

O szokujących kulisach negocjacji opowiedział w rozmowie z TVP Info Marcin Czachoń, przedstawiciel rodzin, które mieszkają na osiedlu Maltańskim.

– Negocjacje trwały jeszcze wczoraj. Rano spotkaliśmy się w kancelarii pełnomocnika drugiej strony, gdzie przedstawiono nam propozycje. Ustaliliśmy, że odpowiemy na nie do godz. 16. Na wyraźną prośbę mojej mocodawczyni, pani Sandry Majer, zwróciłem się również o sprostowanie nieprawdziwych informacji dotyczących jej życia prywatnego i rodzinnego, które trafiły do opinii publicznej. Poprosiłem także, aby druga strona nie kontaktowała się z byłym mężem mojej klientki – powiedział.

– Druga strona przeprosiła za przekazanie mediom nieprawdziwych informacji. Mimo naszej prośby około godz. 14 skontaktowano się jednak z byłym mężem pani Sandry i poproszono go, aby nakłonił ją do przyjęcia przedstawionej propozycji. Gdy godzinę później zadzwoniłem do klientki, by omówić techniczne szczegóły porozumienia, była już tak wzburzona, że dalsza rozmowa okazała się niemożliwa. Dzisiaj przedstawiliśmy własną propozycję, ale została ona odrzucona. Wiem, że pani Sandra podjęła jeszcze ostatnią próbę osobistego kontaktu z proboszczem parafii św. Jana Jerozolimskiego za Murami, księdzem Pawłem Deskurem. Według jej relacji usłyszała: „Z Bogiem”, po czym rozmowa została zakończona. Była to ostatnia próba osiągnięcia porozumienia – powiedział pełnomocnik mieszkańców w rozmowie ze stacją.

Jedna z protestujących, zapytana o sprawę, stwierdziła w rozmowie z TVP Info, że „Boga wierzy, ale w Kościół już od dawna nie”.

Spółka miała proponować opłacenie rocznego najmu

Mecenas Jacek Masiota, reprezentujący spółkę Komandoria, przekazał podczas konferencji prasowej, że eksmisję poprzedziły wielokrotne próby zawarcia porozumienia z mieszkanką. Kobiecie miano zaoferować sfinansowanie rocznego najmu mieszkania. Prawnik zaznaczył, że decyzje dotyczące czynności egzekucyjnych podejmuje deweloper będący obecnym właścicielem nieruchomości. Archidiecezja Poznańska nie skomentowała środowych wydarzeń, odsyłając do spółki Komandoria oraz jej pełnomocników.

Według Masioty podpisano już ponad 120 porozumień z dotychczasowymi mieszkańcami. Ponad 200 parceli jest objętych ugodami lub pozostaje pustych. Około 80 nadal formalnie nie obejmują porozumienia. Część z nich zamieszkują ludzie związani z osiedlem od kilku pokoleń.

Grunt sprzedany za 421 mln zł. Powstanie około 2 tys. mieszkań

Pod koniec stycznia parafia św. Jana Jerozolimskiego za Murami sprzedała około 12,2 ha gruntów przy ul. Warszawskiej firmie JHM Development, należącej do giełdowej grupy Mirbud. Wartość transakcji wyniosła 421 mln zł. Na tym terenie ma powstać około 2 tys. lokali mieszkalnych.

Przedstawiciel Komandorii ocenił, że znajdujące się tam obiekty są samowolami budowlanymi i nie nadają się do zamieszkania. Zapewnił jednocześnie, że spółka stara się opróżniać osiedle z uwzględnieniem trudnej sytuacji jego mieszkańców.

Historia osiedla Maltańskiego sięga XIX wieku

Według poznańskiej kurii parafia była właścicielem terenu co najmniej od 1883 roku. Przed wojną udostępniono go niezamożnym mieszkańcom pod uprawę warzyw i owoców. Po II wojnie światowej obszarem zarządzały Pracownicze Ogródki Działkowe „Wolność”. Ogrody działały do końca 1993 roku. Od 2002 roku około 260 użytkowników spośród 286 działek zawarło z parafią umowy dzierżawy. Część parceli była zajmowana bez umowy.

Czytaj też:
Najgłośniejsza eksmisja w kraju. Tłum wdał się w przepychanki z policją
Czytaj też:
Polski najem w klinczu. Ochrona lokatorów czy paraliż rynku?

Źródło: TVP Info / WPROST.pl