Przypomnijmy, 4 września podczas kolejnego dnia posiedzenia Sejmu doszło do nietypowego zdarzenia. Gdy na mównicę wszedł wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, część parlamentarzystów reprezentujących prawicę zaczęła wydawać z siebie głosy przypominające szczekanie. W sieci pojawiły się nagrania z tego incydentu oraz liczne komentarze.
Posłowie szczekali w Sejmie. „Obraz politycznej degradacji i upadku PiS”
Z materiałów zamieszczonych w mediach społecznościowych wynika, że niecodzienne odgłosy miała wydawać m.in. Dominika Chorosińska z PiS-u. Incydent, do którego doszło w parlamencie, jest szeroko komentowany przez polityków koalicji rządzącej. Jedno z nagrań opublikował w serwisie X Jakub Stefaniak, zastępca szefa kancelarii premiera.
„W czasie wystąpienia wicepremiera patoprawica zaczęła… szczekać! Tak! To nie żart” – napisał.
– Teraz bywam rzadziej w Sejmie, od dwóch lat nie jestem posłem, ale muszę powiedzieć, że czegoś takiego jak dzisiaj, w wykonaniu bodajże pani posłanki Chorosińskiej, to ja jeszcze nie widziałem – mówił Marcin Kierwiński w rozmowie z mediami. – Ta pani szczekała. Dziwne praktyki – podsumował.
Do incydentu odniósł się też podczas wystąpienia w Sejmie Donald Tusk. – Możecie tutaj, nie wiadomo jakie cuda wymyślać na mównicy. Możecie wykrzykiwać, tu jedna z pań posłanek na przykład szczekała – mówił.
Z kolei Władysław Kosiniak-Kamysz podsumował zdarzenie na portalu X. „Osiem lat rządzili państwem. Dziś ich wkład w debatę konstytucyjną to szczekanie z ław poselskich. Trudno o bardziej wymowny obraz politycznej degradacji i upadku całego PiS”.
„Słyszę, że posłowie PiS-u szczekali dziś w Sejmie. Czy ktoś wie, co chcieli przez to powiedzieć?” – zastanawiał się z kolei Radosław Sikorski.
Sprawę komentowała też wiceministra rodziny Monika Sikora na antenie Radia Zet. – Byłam zszokowana, bo jednak wydaje mi się, że jako przedstawiciele powinniśmy traktować to miejsce, Sejm, z pewnym szacunkiem – mówiła.
Dlaczego posłowie udawali szczekanie?
Do incydentu doszło podczas wystąpienia lidera PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza, co według wielu spekulacji medialnych było kluczowym powodem szokującego zachowania przedstawicieli prawicy. Miało ono niejako sugerować „polityczną uległość” wicepremiera wobec Donalda Tuska – uznał m.in. serwis goniec.pl.
Czytaj też:
Posłanka PiS wywołała skandal w Sejmie. „Ta pani szczekała” Czytaj też:
Uzbrojony katecheta i ostre żarty z polityków! Ten jubileuszowy show wywoła burzę
