Ziobro wiedział, że bierze pieniądze od człowieka powiązanego z mafią? Sam o nie prosił

Ziobro wiedział, że bierze pieniądze od człowieka powiązanego z mafią? Sam o nie prosił

Zbigniew Ziobro
Zbigniew Ziobro Źródło: gov.pl
Zbigniew Ziobro przyjął od szefa Zondacrypto prawie pół miliona złotych. Były agent CBA powiedział dziennikarzom WP, że to on pomógł politykowi.

Zbigniew Ziobro razem z żoną od kilku dni tłumaczą się z dużych pieniędzy, które Zondacrypto wpłaciła na konto fundacji polityka PiS. Były minister sprawiedliwości przyznał, że sam zwrócił się o pieniądze do Przemysława Krala, kiedy PiS odmówiło mu zgody na zbiórkę pieniędzy.

Fundacja Ziobry i pieniądze Zondacrypto

„Zbyszek obiecał, że jak wróci do władzy w Ministerstwie Sprawiedliwości, czego jest pewien, to ukręci łeb wszystkim tym sprawom” – czytamy w protokole z przesłuchania Przemysława Krala, szefa upadłej giełdy kryptowalut Zondacrypto. Powyższy fragment zeznań ujawnił jeszcze w piątek 4 września w Sejmie premier Donald Tusk.

Jak pisze Wirtualna Polska, do fundacji ukrywającego się obecnie w USA Zbigniewa Ziobry trafiło 450 tys. zł. Były szef Suwerennej Polski tłumaczył dziennikarzom, że po pieniądze sam się zgłosił, ponieważ Jarosław Kaczyński nie dzielił się subwencją po połączeniu SP z PiS. Fundacja Instytut Polski Suwerennej miała sama zebrać potrzebne środki.

„Realizacja tego modelu wymagała jednak zgody władz PiS na szerokie upublicznienie działalności fundacji i podjęcie przez nią dużej aktywności. Mimo naszych starań takiej zgody ostatecznie nie uzyskaliśmy” – tłumaczył Ziobro. „W partii zapadła decyzja, że nie możemy jako fundacja prowadzić takiej działalności. Długo starałem się zmienić zdanie kierownictwa PiS, ale bezskutecznie” – dodawał.

„Dopiero gdy wyczerpały się wszystkie rozważane przez nas pierwotnie możliwości finansowania fundacji, wróciliśmy do koncepcji pozyskiwania darowizn również od dużych prywatnych donatorów. I wtedy dopiero powróciłem do rozmowy z panem Chodzińskim – o możliwej formule wsparcia fundacji” – wyjaśniał Ziobro, przywołując nazwisko byłego agenta Centralnego Biura Antykorupcyjnego.

Były agent CBA łącznikiem Ziobry i Krala

WP podkreśla, że Chodziński przedstawił dziennikarzom trzy wersje jednego spotkania. W pierwszej miał ostrzec polityka przed podejrzanymi działaniami Krala. Trzy tygodnie później napisał dziennikarzom, że tamtej rozmowy „nie było” i zmienił narrację.

„Nie informowałem Zbigniewa Ziobry o konkretnych postępowaniach prowadzonych wobec Przemysława Krala ani o czynnościach podejmowanych wobec niego przez służby” – pisał. W trzeciej wersji, z wywiadu dla „Wyborczej”, podkreślał przekazanie Ziobrze informacji o tajemniczym zaginięciu szefa BitBay Sylwestra Suszka.

Jak mówił o tym sam Ziobro? „W latach 2015-2023, kiedy byłem ministrem sprawiedliwości i Prokuratorem Generalnym, nie posiadałem wiedzy o postępowaniach dotyczących Przemysława Krala, BitBay, Zondacrypto ani związanych z nimi osób czy spółek” – zapewniał. Jako prokurator generalny miał jednak dostęp do akt każdego postępowania w kraju. Wiadomo, że Ziobro często z niego korzystał. OKO Press przypomina, że postępowań wobec Zondacrypto było aż 25.

Czym zajmowała się fundacja Ziobry?

Dziennikarze WP zwracają uwagę na fakt, że Fundacja Instytut Polski Suwerennej powstała 4 kwietnia 2025 roku. Fundatorem był Zbigniew Ziobro, a jej fundusz założycielski wynosił 500 tys. zł. Pracowników nie zatrudnia, a darmowy lokal to biuro spółki, powiązanej z łódzkim działaczem PiS. Fundacja przyznała, że lokal „służy głównie do odbioru kierowanej korespondencji”. Trzy przelewy od Krala nadeszły pół roku po założeniu fundacji.

W grudniu 2025 roku Kral chciał wpłacić więcej, ale Ziobro zapewnia, że wówczas odmówił. Kral miał wskazać inny powód. „Dalsze przelewy i wpłaty zostały zablokowane, ponieważ bank zaczął dopytywać o pochodzenie środków, a ostatecznie wypowiedział mu umowę rachunku” – ujawniono w piątek w Sejmie. Łącznie planował przelać 2 mln zł. Posłowie PiS jesienią 2025 roku złożyli 13 poprawek, liberalizujących ustawę o kryptowalutach. Ziobro zapewnia, że o tym nie wiedział. Przelewy jego fundacja otrzymała między pierwszym czytaniem projektu ustawy, a wetem prezydenta.

Po wybuchu afery miał pojawić się pomysł z oddaniem pieniędzy. Chodziński ujawnił, że nie było jak oddać. Na co Ziobro wydał te pieniądze? „Szczegółowe informacje o sposobie wykorzystania otrzymanych środków (...) wymagają wglądu w dokumentację, do której przebywając w USA, obecnie nie mam dostępu” – odpowiadał poseł PiS.

„Zamierzam uzyskać tę kwotę ze sprzedaży mojego domu w Jeruzalu, gdy tylko będzie to możliwe” – zapowiadał. Nie podał jednak żadnej przybliżonej daty takiego działania. WP podkreśla, że nie znalazła żadnych śladów działania fundacji Ziobry, poza oświadczeniami w reakcji na materiały dziennikarskie ws. jej powiązań z Zondacrypto.

Czytaj też:
Ziobro broni się w TV Republika ws. afery Zondacrypto, uderzył w Tuska. „Na tym się wywrócą”
Czytaj też:
Pieniądze od Krala dla fundacji Ziobry. Kaczyński: Przyjął po wielu namowach i to był na pewno błąd

Źródło: Wirtualna Polska