8 września na antenie Radia Zet wiceprezeska PSL-u oraz szefowa klubu Dian Polskiego Związku Łowieckiego odniosła się do grafiki stworzonej w związku z rezygnacją Mikołaja Dorożały z funkcji podsekretarza stanu i Głównego Konserwatora Przyrody w Ministerstwie Klimatu i Środowiska. Przedstawiała ona polityczkę ze strzelbą w ręku obok przy tablicy z napisem: „Dorożała zdymisjonowany. Dręczenie myśliwych i leśników – koniec”.
Kontrowersyjna grafika Pasławskiej. „Skutecznie zwróciła uwagę na problem”
Zapytana o szczegóły swojego materiału, polityczka oceniła, że„polityka aktywistyczna w Polsce, w Europie zbankrutowała”. – Jako koalicja 15 października zapłaciliśmy za to cenę, chociażby wyborów prezydenckich, gdzie Trzaskowski przegrał niewielką liczbą głosów – być może tej centroprawicy, leśników, myśliwych, branży drzewnej – stwierdziła Pasławska.
– Widzimy, co się dzieje w Niemczech, kiedy AfD, które jest przeciwne aktywistycznej polityce, dzisiaj triumfuje. W związku z tym nie jest to nic dziwnego, że krytykowaliśmy taką politykę, że byliśmy jej przeciwnikami. Branża drzewna, która odpowiada za 6 proc. PKB, w ostatnich latach nie poczuła się zaopiekowana – dodała.
Wiceprezeska PSL-u odniosła się także do słów krytyki prezesa Naczelnej Rady Łowieckiej Marcina Możdżonka, który stwierdził, że grafika była „żenująca”. – Pan Możdżonek w swoisty sposób przeżywa żałobę po Dorożale. To był wygodny minister do budowania pozycji. Ja uważam, że to była dobra decyzja. Chciałam zwrócić uwagę tą grafiką na to, że ta polityka jest niekorzystna dla Polski – powiedziała Pasławska.
– Uważam, że ona skutecznie zwróciła uwagę na problem – podkreśliła. Dodała również, że do jej stworzenia wykorzystała AI, aby stworzyć materiał jednoznaczny, pełen symboliki.
Przypomnijmy, Dorożała popierał m.in. okresowe badania lekarskie myśliwych, ograniczenia polowania na niektóre gatunki łowne, a także ograniczenia dotyczące wycinki lasów.
Co z dzikami? „Konieczne radykalne działania miast”
Pasławska odniosła się również do ostatnich niebezpiecznych incydentów z udziałem dzików. Uznała, że „rząd pilnie powinien podjąć działania, które będą zmierzały do wsparcia miast w regulacji tego gatunku”.
– Służby miejskie sobie nie radzą. Dzików jest za dużo w miastach (...). Jest to groźne zwierzę (...), w związku z tym zalecam pewną ostrożność w kontakcie z nimi – mówiła polityczka. Oceniła także, że dziki pojawiają się w miastach, ponieważ mają tam łatwy dostęp do jedzenia. – Stały się paśnikami dla dzikiej zwierzyny, w szczególności dla dzików (...). Konieczne są radykalne działania miast – dodała. Zdaniem Pasławskiej zwierzęta te powinny być odławiane.
Czytaj też:
Maja Ostaszewska mówi o dzikach, internauci atakują. Co na to eksperci? Czytaj też:
Kobieta przytrzaśnięta w pociągu, wózek wywrócony. O krok od tragedii na polskich torach
