Czworo radnych Rady Miasta Lublin opuściło klub Prawa i Sprawiedliwości i utworzyło własny klub pod nazwą Rozwój Plus. Tworzą go Marcin Jakóbczyk, Radosław Skrzetuski, Elżbieta Boczkowska i Eugeniusz Bielak. Na czele nowej formacji w radzie stanął Jakóbczyk.
Politycy zastrzegają, że nie występują z PiS. Wszyscy przystąpili jednak do stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego, które po rozłamie na prawicy buduje własne struktury parlamentarne i samorządowe.
– Rozwój Plus powstało po to, aby prawica mogła zwyciężać, aby mogła odsunąć te fatalne rządy, aby mogła odsunąć rząd Donalda Tuska od władzy – przekonywał podczas konferencji poseł Sylwester Tułajew.
Były człowiek Czarnka na czele nowego klubu
Najbardziej znaczącym transferem jest przejście Marcina Jakóbczyka. Jak wskazuje Onet, radny był w przeszłości doradcą Przemysława Czarnka w Ministerstwie Edukacji i Nauki oraz jego pełnomocnikiem do spraw kontaktów z samorządami. Pracował również w urzędzie wojewódzkim, gdy Czarnek był wojewodą lubelskim.
Obecnie Jakóbczyk jest zatrudniony w urzędzie marszałkowskim kierowanym przez Jarosława Stawiarskiego. Relacje marszałka z Czarnkiem od dłuższego czasu mają być napięte. Dodatkowo Jakóbczyk pozostaje nieformalnym rzecznikiem marszałka.
Jakóbczyk tłumaczył, że decyzję podjęto po rozmowach z mieszkańcami i szeregowymi działaczami PiS. – Od dłuższego czasu wyrażali obawy, czy to, w jaki sposób zarządzane są struktury tutaj, w mieście Lublin, niekiedy w okręgu, idzie w dobrym kierunku i czy nie prowadzi nas gdzieś na manowce – powiedział na konferencji.
Nowy klub zamierza pozostać w opozycji do prezydenta Krzysztofa Żuka, ale nie chce głosować przeciwko wszystkim propozycjom ratusza. – To nie jest tak, że jesteśmy totalną opozycją. Jeżeli są to sensowne ruchy, także głosowaliśmy niekiedy z klubem prezydenta Krzysztofa Żuka – zaznaczył Jakóbczyk.
Działacze niezadowoleni z partyjnego przekazu?
Marcin Jakóbczyk w rozmowie z „Wprost” przekonywał, że radni nie zamierzają rezygnować z członkostwa w PiS. Jego zdaniem sytuacja samorządowców różni się od przypadku parlamentarzystów związanych z Mateuszem Morawieckim.
– Z tego, co wiem, w samorządach byli samorządowcy, którzy przeszli do Stowarzyszenia Rozwój Plus. Nie słyszałem o tym, żeby zostali usunięci z partii. Decyzje w sprawie posłów były de facto pokłosiem pisma, tej tak zwanej lojalki, którą mieli podpisać – powiedział.
Jakóbczyk przyznał jednocześnie, że powstanie klubu nie zostało wcześniej uzgodnione z kierownictwem regionalnych struktur PiS. – Nie, nie było rozmowy. To jest nasza decyzja w zakresie Rady Miasta, w zakresie klubu – odpowiedział, pytany przez „Wprost” o konsultacje z szefem regionu.
Jak wyjaśnił, decyzję radnych poprzedziły sygnały płynące z partyjnych struktur. – Dochodzą głosy z dołu, ze struktur, od sympatyków i działaczy, którzy chcieliby być może innego języka, trochę innego sposobu działania. Te głosy pojawiały się wcześniej, ale później rzeczywiście się nasiliły – stwierdził.
Rozwój Plus zapowiada kolejne transfery
Tułajew przekonywał, że do Rozwoju Plus na Lubelszczyźnie zgłosiło się już kilkaset osób. Pytany o zainteresowanie ze strony innych polityków, nie podał nazwisk, ale potwierdził, że prowadzone są rozmowy z samorządowcami różnych szczebli.
– Ta lista nie jest zamknięta. Jestem przekonany, że koleżanka i koledzy są otwarci na nowe osoby, które chciałyby przystąpić do Klubu Radnych Rozwój Plus. Jestem przekonany, że niebawem to nastąpi – zapowiedział.
Na konferencji w roli obserwatora pojawił się radny PiS Piotr Popiel. Tułajew żartował, że samorządowiec „spóźnił się po prostu na konferencję” i jest już „prawie jedną nogą” w nowym środowisku. Popiel zapewnił jednak, że nie otrzymał propozycji przejścia.
– Jest to dzień dla mnie osobiście przykry, bo nigdy nie sądziłem, że rozbicie partii może następować tutaj również na gruncie samorządu – komentował radny PiS. Wyraził jednocześnie nadzieję, że prawicę nadal będzie łączyć cel, jakim ma być przejęcie władzy w lubelskim ratuszu.
Przewodniczący nowego klubu ujawnił „Wprost”, że bezpośrednio po konferencji otrzymał pierwsze deklaracje zainteresowania. – Po dzisiejszej konferencji dostałem kilka wiadomości od osób z terenu województwa lubelskiego, które wprost napisały do mnie, że są chętne, żeby stworzyć struktury i włączać się w inicjatywę stowarzyszenia w innych gminach – powiedział Jakóbczyk.
Jak zaznaczył, wśród zainteresowanych znajdują się zarówno samorządowcy związani z PiS, jak i osoby bezpartyjne, startujące wcześniej z lokalnych komitetów. Nie podał jednak żadnych nazwisk. Dodał też, że są otawrci na rozszerzenie klubu w miejskiej radzie. – Zachęcamy oczywiście wszystkich naszych kolegów. Jeżeli będą dalsi chętni, jesteśmy na to jak najbardziej otwarci, jednocześnie absolutnie nie odżegnując się od Prawa i Sprawiedliwości – zapewnił.
Tułajew uderza w Czarnka. „Niebywały skandal”
Podczas konferencji wrócił również temat doniesień, według których Przemysław Czarnek miał zbierać podpisy pod odwołaniem Jarosława Stawiarskiego ze stanowiska marszałka województwa.
Tułajew przyznał, że takie informacje do niego dotarły. – Dziwię się, bo przecież jak można z jednej strony mówić o jedności, o tym, że nie ma wrogów na prawicy, a z drugiej strony zbierać takie podpisy? – pytał.
– Jeżeli to jest prawda, to rzeczywiście dla mnie jest to niebywały skandal – stwierdził. Jak dodał, „poddywanowe zbieranie podpisów pod odwołaniem prawicowego marszałka” byłoby działaniem szkodliwym. Czarnek wcześniej stanowczo zaprzeczał doniesieniom o próbie usunięcia Stawiarskiego.
PiS traci czterech radnych
Przewodniczący klubu PiS Robert Derewenda przyznał, że decyzja czworga samorządowców była dla niego zaskoczeniem, ponieważ wcześniej nie informowali o swoich planach.
„Radnym, którzy zamierzają obrać inną drogę, życzę przede wszystkim odwagi. Odwagi, by także w konkretnych głosowaniach przeciwstawiać się interesom wąskiej grupy oligarchów” – przekazał Derewenda za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Po rozłamie klub PiS w Radzie Miasta Lublin zmniejszy się z 13 do dziewięciu osób. Nowy klub będzie liczył czterech radnych. Nie zmieni to jednak układu sił w 31-osobowej radzie, ponieważ zaplecze prezydenta Krzysztofa Żuka nadal dysponuje stabilną większością 18 głosów.
Poprosiliśmy Przemysława Czarnka o odniesienie się do słów posła Tułajewa i działaczy nowego klubu w lubelskiej radzie miasta. Do czasu publikacji materiału nie otrzymaliśmy odpowiedzi.
Czytaj też:
Trzej byli politycy PiS wykonali kolejny krok. Rozwój Plus z delegacją w Brukseli Czytaj też:
Kolejny polityk dołącza do Morawieckiego. Rozwój Plus szykuje ofensywę
