Groźny incydent na targach z udziałem szefa MON. Zatrzymano 44-letniego Ukraińca

Groźny incydent na targach z udziałem szefa MON. Zatrzymano 44-letniego Ukraińca

Władysław Kosiniak-Kamysz
Władysław Kosiniak-Kamysz Źródło: PAP / Adam Kumorowicz
Do Kielc, na targi MSPO, zmierzał właśnie szef MON. Niedługo przed tym, gdy pojawił się na miejscu, dokonano zatrzymania Ukraińca.

To ustalenia radia RMF FM. Z informacji podanych przez redakcję wynika, że na teren XXXIV Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego wejść chciał obcokrajowiec z amunicją, na którą nie miał pozwolenia.

Zatrzymania obywatela Ukrainy dokonano przy jednym z wejść.

Ukrainiec wzbudził podejrzenia. Wezwano policję

MSPO to targi, które odbywają się pod patronatem honorowym prezydenta Karola Nawrockiego i ministra obrony narodowej – Władysława Kosiniaka-Kamysza. W ich trakcie uczestnicy mogli zapoznać się z ofertami międzynarodowych koncernów zbrojeniowych, spotkać decydentów branży obronnej, zobaczyć premierę najnowszych systemów, nawiązać relacje biznesowe czy zdobyć cenną wiedzę i doświadczenie bezpośrednio od ekspertów z branży.

Niedługo po tym, jak we wtorek (8 września) doszło do oficjalnego otwarcia imprezy, co wiązało się m.in. z przemówieniem szefa MON, doszło do groźnego incydentu.

Ochrona targów zatrzymała mężczyznę w średnim wieku, który wzbudził ich podejrzenia. Został wylegitymowany, a na miejsce wezwano funkcjonariuszy policji. Okazało się, że miał ze sobą magazynek z ostrymi nabojami.

Dlaczego chciał wejść na teren imprezy z naładowanym magazynkiem?

Na terytorium Rzeczypospolitej obywatel Ukrainy wjechał w poniedziałek (7 września). Z ustaleń RMF FM wynika, że był on kierowcą dwóch biznesmenów z tego samego kraju, których firma brała udział w głośnym wydarzeniu w Kielcach.

Oprócz wylegitymowania i przeszukania mężczyzny czynności objęły także samochód. W środku przedstawiciele służb nie znaleźli jednak broni, jej elementów czy innych wzbudzających podejrzenia przedmiotów.

Mężczyzna „trafił do izby zatrzymań” – dowiedziało się źródło. Nie złożył wyjaśnień. Na razie nie wiadomo, dlaczego chciał wejść na MSPO z załadowanym magazynkiem. Może usłyszeć zarzut nielegalnego posiadania amunicji i najprawdopodobniej zostanie deportowany z Polski.

Czytaj też:
Szef MON o obecności żołnierzy USA w Polsce. „Dziękuję za deklarację Donalda Trumpa”
Czytaj też:
Wojsko ogłosiło pełną gotowość do działania. Oświadczenie ministra

Źródło: RMF24