Kandydatem Koalicji Obywatelskiej na nowego sędziego Trybunału Konstytucyjnego został były minister nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu, co wywołało kontrowersje. Wkrótce sejmowa Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka zaopiniowała go izbie niższej, a ta wybrała go na zastępstwo za Justyna Piskorskiego, któremu kończy się kadencja. Tym samym wygrał on z kandydatem Prawa i Sprawiedliwości – Arturem Kotowskim.
Czy prezes TK pozwoli nowemu sędziemu pełnić obowiązki w Trybunale? Tak, lecz musi on przyjąć ślubowanie w określonych warunkach.
Cała uwaga skupiona na ślubowaniu
Święczkowski gościł niedawno na antenie telewizji wPolsce24. Został zapytany o to, czy pozwoli on Berkowi wkrótce orzekać, gdy tylko rozpocznie się jego kadencja.
– Nie ode mnie to zależy. Pan Maciej Berek został wybrany przez Sejm na sędziego TK. Są olbrzymie wątpliwości co do tego, czy spełnia warunki formalne. Jeżeli prezydent przyjmie ślubowanie od pana Berka w swojej obecności, wtedy ja będę zmuszony go przyjąć i doprowadzić do nawiązania przez niego stosunku służbowego. Ja jestem człowiekiem, który przestrzega prawa. Nawet jeżeli miałbym bardzo złe zdanie o panu Berku, to zacisnę zęby i dopuszczę taką osobę do pełnienia obowiązków sędziego TK, a w przyszłości ewentualnie postępowania prokuratorskie wyjaśnią, czy te wątpliwości były prawdziwe – powiedział.
Szef TK zabrał też głos ws. ostatnich doniesień o nieuwzględnieniu finansowania Trybunału projekcie budżetu na rok 2027.
– To jest kolejny element ustrojowego zamachu stanu. Jeżeli tak się stanie no to cóż, nie będą otrzymywać emerytur sędziowie w stanie spoczynku (...) Niestety nie będzie pieniędzy na prąd na wodę, pewnie trzeba będzie TK zamknąć – stwierdził.
Czytaj też:
Prezes TK zostanie zawieszony? Były minister sprawiedliwości o „potężnych zarzutach” Czytaj też:
Awantura o Berka w Trybunale. Czarzasty grzmi na Nawrockiego. Padły ostre słowa
