Radosław Sikorski pojawił się w piątek 11 września w Kijowie z niezapowiedzianą wizytą. Szef MSZ był w sobotę pytany na konferencji prasowej o swoje nawoływanie do Karola Nawrockiego ws. podpisania nominacji ambasadorskich, w tym dla Piotra Łukasiewicza, który od ponad dwóch lat kieruje ambasadą Polski w Ukrainie jako charge d’affaires. Sikorski „ponowił swój apel zwracając uwagę, że prezydent sam nie przyjeżdża do stolicy Ukrainy”.
Radosław Sikorski chce od Karola Nawrockiego podpisu ws. nominacji ambasadora Polski w Kijowie
Minister spraw wymieniał zagranicznych zasługi pułkownika. – Służył ojczyźnie jako attache wojskowy w Afganistanie pod ostrzałem, potem ambasador w Afganistanie w czasie wojny tam, i tu już kolejny rok pod bombami, nie teoretycznymi, bo przecież budynki naszej ambasady wręcz musiały być naprawiane. To jest prawdziwa odwaga, to jest prawdziwa służba ojczyźnie. I jedyne, czego naszemu szefowi placówki brakuje do bycia pełnoprawnym ambasadorem, to podpis prezydenta – mówił.
Sikorski w rozmowie z TVN24 rozwinął poszczególne wątki. W kontekście braku chęci Nawrockiego do przyjazdu do Kijowa szef MSZ stwierdził, że „stosunki między głowami państw z obopólnej winy, zostały niestety nadszarpnięte”. Sikorski ponowił prośbę ws. Łukasiewicza zwracając uwagę, że „dzielny żołnierz Wojska Polskiego kolejny rok służy na wojennej placówce”.
MSZ zwrócił się do prezydenta ws. Piotra Łukasiewicza. „Minimum, które należy mu się od Polski”
– Minimum minimorum, które należy mu się od państwa polskiego to to, żeby prezydent dał mu normalną nominację – stwierdził minister spraw zagranicznych. Sikorski został zapytany, czy jest szansa, że Nawrocki zmieni zdanie. – Tego bym sobie życzył. Prezydent Andrzej Duda podpisał 24 moje wnioski, a pan prezydent Nawrocki ma 46, zgodnie z prawem złożonych wniosków, nie podpisał do tej pory ani jednego. Próbuje szantażować rząd, żeby wymusić decyzje kadrowe – podkreślił szef MSZ.
Sikorski podsumował, że podpisów „nie doczekali się też zawodowi dyplomaci, którzy służyli za czasów PiS-u oraz kandydaci, którzy uzyskali jednomyślną, pozytywną opinię komisji do spraw zagranicznych Sejmu, a więc za którymi głosowali również posłowie Prawa i Sprawiedliwości”.
Czytaj też:
Człowiek Nawrockiego ujawnił kulisy rozmów z Sikorskim. „Jest politycznym graczem niższej wagi” Czytaj też:
Sikorski uderza w Nawrockiego. „Prezydent nie jest Królem-Słońce”
