Słupsk: mężczyzna podpalił się przed sądem

Słupsk: mężczyzna podpalił się przed sądem

49-letni mężczyzna podpalił się po południu przed budynkiem Sądu Rejonowego w Słupsku (Pomorskie). W stanie ciężkim trafił do szpitala. Ma poparzone 60 procent powierzchni ciała.

Jak poinformował rzecznik słupskiej policji Jacek Bujarski, do zdarzenia doszło kilkanaście minut po godz. 14. Mężczyzna najprawdopodobniej oblał się benzyną w miejscu, którego nie widać z zamontowanych na budynku sądu kamer, potem płonąc wybiegł na ulicę Szarych Szeregów. Ugasili go sądowi strażnicy, którzy wezwali pogotowie.

"Nie znamy jeszcze przyczyn podpalenia. Wiemy jedynie, że mężczyzna jest mieszkańcem Tucholi (Pomorskie) i że w poniedziałek nie uczestniczył w żadnej sądowej rozprawie" - powiedział Bujarski.

Mężczyzna przeszedł już operację w słupskim szpitalu. Jeżeli jego stan pozwoli najprawdopodobniej jeszcze w poniedziałek zostanie przetransportowany do Centrum Leczenia Ciężkich Oparzeń w Gryficach (Zachodniopomorskie).

pap, ss

Czytaj także

 5
  • Jazon IP
    Polski bohater do odznaczenia.Protest przeciwko niesprawiedliwości.Protest przeciwko mafijnym korporacjom.
    • adsenior IP
      Ludzie zatrudnieni na publiczne funkcji sędziego, po włożeniu insygnii pełnionej funkcji, nabierają małpiego rozumu: inni to śmiecie, oni są nieomylni.
      • januszIII IP
        Jest bardzo prawdopodobne, że do tego stanu doprowadził go nienormalny system wymiaru tak zwanej \"sprawiedliwości\" jaki mamy w Polsce. Jego nienormalność potęgowana jest trudnościami w dostępie do przynajmniej dostatecznej z minusem (- - 3) pomocy adwokackiej. Ta korporacyjna jest pomyłką - NIEDOSTATECZNA! żenada, kpina, mafijny potworek.
        • abderyta1@op.pl IP
          W naszych sądach można tylko wyć albo w ramach protestu się podpalać. Sam mam prostą, błachą sprawę. Ciągnie się od 2004r a w 2005 roku zapadł PRAWOMOCNY WYROK POLSKIEGO SĄDU. Wyrok został zlekceważony przez pozwany zakład a ja DO TEJ PORY nie mogę się dowiedzieć dlaczego wyrok uprawomocnil się właśnie w TYM DNIU. W dniu potrzedzającym termin uprawomocnienia pytałam się w sekretariacie sądu i otrzymałem odpowiedź że wyrok jest jeszcze nieprawomocny. W dniu następnym ta sama Pani sekretarka stwierdziła że wyrok jest prawomocny i otrzymałem kopię wyroku z pieczątką z tego dnia to potwierdzającą. I nikt nawet pierwszy prezes Sądu Okręgowego nie może mi odpowiedzieć dlaczego wyrok PODOBNO \"Uprawomocnił\" się 7 dni wcześniej. Ja wiem że  taki własnie termin odpowiada pozwanej. I to jest Polskie prawo?