Sejm szykuje się na przepychankę. „Jedno miejsce, dwie kandydatury”

Sejm szykuje się na przepychankę. „Jedno miejsce, dwie kandydatury”

Włodzimierz Czarzasty o wyborze wicemarszałka Sejmu
Włodzimierz Czarzasty o wyborze wicemarszałka Sejmu Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Sejm wybierze nowego wicemarszałka. PiS i Rozwój Plus zgłosiły swoich kandydatów, ale ostatecznie tylko jeden z nich może zdobyć stanowisko.

W Sejmie jest jedno wolne miejsce w prezydium, ale chętnych do jego zajęcia dwóch. O stanowisko wicemarszałka powalczą Marcin Ociepa z PiS oraz Marcin Horała z klubu Rozwój Plus.

Włodzimierz Czarzasty o wyborze wicemarszałka Sejmu

Włodzimierz Czarzasty zapowiedział, że w piątek 18 września posłowie będą musieli rozstrzygnąć, który z nich otrzyma poparcie. Jednocześnie wykluczył pomysł zwiększenia liczby wicemarszałków.

– Trzeba ten temat wyboru wicemarszałka zamknąć. Jest jedno miejsce wolne w prezydium Sejmu, są dwie kandydatury i Sejm będzie wybierał po prostu jedną z tych dwóch kandydatur – powiedział marszałek na antenie Polskiego Radia 24.

Polityk Lewicy zaznaczył, że prezydium nie zostanie powiększone tylko po to, by zapewnić miejsce kolejnym ugrupowaniom. – Nie planujemy rozszerzenia wielkości prezydium. Nie będziemy dopasowywali wielkości prezydium albo Konwentu Seniorów do takiej sytuacji, w której jedna partia podzieli się bardziej, czy się podzieli mniej – podkreślił.

Dopytywany, którego z kandydatów na wicemarszałka poprze klub Lewicy, Włodzimierz Czarzasty wyjaśnił, że „posłowie zagłosują na tego, kto zostanie przedyskutowany na klubie”. – We wtorek wieczorem zbiera się klub Lewicy, ale nie wiem, czy dyskusja będzie dotyczyła kwestii wicemarszałka. Możliwe, że o tym klub Lewicy będzie dyskutował za dwa, trzy dni – przekazał.

Ociepa: PiS zgłosiło swojego kandydata przed rozłamem

W piątkowym głosowaniu politycy będą musieli wybierać między dwoma kandydatami. PiS postawiło na Marcina Ociepę. Rozwój Plus zgłosił natomiast Marcina Horałę.

Ten pierwszy przekonuje, że kandydatura PiS nie ma związku z rozłamem, do którego doszło po odejściu części polityków związanych z Mateuszem Morawieckim. – Większość złamała obyczaj, zgodnie z którym największy klub opozycyjny ma swojego wicemarszałka. Nie wybrano Elżbiety Witek. Mamy nowego kandydata, a głosowanie się przeciąga. Nie palą się do realizacji obietnicy – stwierdził w radiowej Jedynce Marcin Ociepa.

Polityk podkreślał, że PiS zgłosiło swojego kandydata jeszcze przed rozłamem. – W narracji, promowanej przez rozłamowców jest jeden błąd logiczny. PiS-owi ten wakat należał się zarówno przed rozłamem, jak i po nim. Nadal jesteśmy największym klubem opozycyjnym. My zgłosiliśmy swoją kandydaturę jeszcze przed rozłamem. Zresztą Jarosław Kaczyński rozmawiał ze mną na ten temat na początku lipca – dodawał.

W opinii Marcina Ociepy „zgłoszenie przez Rozwój Plus własnego kandydata na wicemarszałka jest działaniem na szkodę prawicy”. – Platforma Obywatelska będzie chciała to wykorzystać, żeby osłabić PiS, wspierając mniejszy klub. Rozwój Plus staje się w ten sposób użytecznym narzędziem w rękach Donalda Tuska – ocenił.

Kaczyński: PiS powinno mieć pierwszeństwo

Także Jarosław Kaczyński na początku września mówił, że pierwszeństwo w obsadzeniu wolnego miejsca powinno przypaść właśnie PiS. Jednocześnie zaznaczał, że jego partia nie będzie sprzeciwiała się temu, aby przedstawiciela w Prezydium otrzymał również klub Rozwój Plus.

Mateusz Morawiecki proponował znacznie dalej idące rozwiązanie. Lider Rozwoju Plus zapowiadał, że będzie zabiegał o zwiększenie liczby miejsc w Prezydium Sejmu o dwa. Jedno miałoby przypaść jego klubowi, a drugie Centrum.

Zgodnie z uchwałą Sejmu z 2023 roku prezydium izby może liczyć sześciu wicemarszałków. Obecnie stanowiska te zajmują Krzysztof Bosak, Szymon Hołownia, Dorota Niedziela, Monika Wielichowska i Piotr Zgorzelski.

Czytaj też:
Pierwszy poseł Rozwoju Plus z problemami. Ministerstwo zawiadomiło prokuraturę
Czytaj też:
Matecki sforsował płot AWS. Wszystko nagrały kamery

Źródło: Polskie Radio24