Nawrocki odebrał od niego ślubowanie. Jak sędzia Patyra ocenia sytuację w TK?

Nawrocki odebrał od niego ślubowanie. Jak sędzia Patyra ocenia sytuację w TK?

Sławomir Patyra
Sławomir Patyra Źródło: Newspix.pl / Aleksander Majdanski
Sędzia TK Sławomir Patyra odebrał od prezydenta ślubowanie, ale nie kryje swojego rozczarowania sytuacją w TK. Jednocześnie zapewnia, że wiedział, na co się pisze.

Sędzia Trybunału Konstytucyjnego Sławomir Patyra udzielił wywiadu „Rzeczpospolitej”. Na samym początku przyznał, że nie zaskakują go ustalenia Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka odnośnie nieprawidłowości w wybieraniu składów sędziowskich przez Julię Przyłębską. – Skala niestety mnie również nie zaskakuje – mówił.

Sędzia Patyra odebrał ślubowanie od prezydenta. Co mówi o samym TK?

Jak jednak zaznaczał, by pociągnąć Przyłębską do odpowiedzialności, potrzebne jest uchylenie jej immunitetu. To może zrobić tylko Zgromadzenie Ogólne Sędziów TK, które przez niedopuszczenie 4 sędziów nie może zebrać kworum.

– Wszystkie posiedzenia, w których nie mają możliwości wzięcia udziału legalni wybrani sędziowie nie z powodu przeszkód leżących po ich stronie, a jedynie w oparciu o arbitralną decyzję organów kierujących Trybunałem skutkują po prostu tym, że zapadające podczas takich spotkań rozstrzygnięcia nie mogą być traktowane jako prawnie skuteczne – przypominał.

Wypowiedział się też na temat problemów finansowych TK. Instytucja nie może przekazać projektu budżetu do resortu finansów, ponieważ to wyłączne uprawnienie wspomnianego Zgromadzenia Ogólnego. Zauważał, że cierpi na tym nie tylko instytucja i wizerunek Polski na arenie międzynarodowej. – Są jeszcze sędziowie w stanie spoczynku, którzy nie mają żadnego wpływu na tę sytuację, jak i przede wszystkim pracownicy administracji, ochrony, pracownicy techniczni. Oni wszyscy są biernymi ofiarami tego stanu rzeczy – zauważał.

Chaos w TK. Sędzia Sławomir Patyra pozostaje optymistą

– Trybunał mógłby zacząć funkcjonować normalnie choćby od jutra. Wystarczy tylko dopuścić do orzekania czworo sędziów – podkreślał Sławomir Patyra. Nie ma wątpliwości, że zależy to wyłącznie od prezesa TK Bogdana Święczkowskiego. – Rola prezydenta w wyborze sędziego TK jest czysto ceremonialna. Wyboru dokonuje Sejm i nie istnieje żaden przepis, który dawałby głowie państwa kompetencję do kontroli w tym zakresie – przypomniał.

Na koniec rozmowy stwierdził jednak, że wierzy w przywrócenie sprawczości Trybunałowi Konstytucyjnemu. – Jeżeli mnie pan pyta, czy spodziewałem się czegoś innego, to powiem: nie, nie spodziewałem się niczego innego. Spodziewałem się, że w tych okolicznościach będzie to ciężka, bardzo niewdzięczna funkcja, ale jestem też z natury optymistą. Przyjdzie też ten moment, kiedy Trybunał Konstytucyjny – wierzę w to głęboko – będzie mógł rzeczywiście wrócić do swojej konstytucyjnej roli. Roli obrońcy wolności i praw człowieka oraz moderatora w systemie organów władzy państwowej – podsumował.

Czytaj też:
Sikorski nie wytrzymał po ruchu Nawrockiego. „Nie ma prawa wybrzydzać”
Czytaj też:
Donald Trump będzie interweniował ws. TK? „Decyzja może być brutalna”

Źródło: Rzeczpospolita