Trzy scenariusze dla TK. Rząd skusi się na najostrzejszy?

Trzy scenariusze dla TK. Rząd skusi się na najostrzejszy?

Trybunał Konstytucyjny
Trybunał Konstytucyjny Źródło: Shutterstock / mishelo0
Już wkrótce powinna rozstrzygnąć się przyszłość Trybunału Konstytucyjnego. Jak zauważa Onet, w koalicji rządzącej rozważane są trzy scenariusze.

Trybunał Konstytucyjny jest obecnie sparaliżowany przez spór o czworo nowych sędziów. Prezydent Karol Nawrocki nie chce od nich przyjąć ślubowania, a prezes TK Bogdan Święczkowski nie wpuszcza ich do budynku.

Spór o TK. Trzy scenariusze na zakończenie paraliżu

Sędziowie Krystian Markiewicz, Marcin Dziurda, Maciej Taborowski i Anna Korwin-Piotrowska zostali wybrani do TK przez Sejm. Tam też składali ślubowanie, ale Święczkowski nie uznał go, ponieważ nie odbyło się w obecności prezydenta. Nie udostępnił im wejściówek do Trybunału, nie mają dostępu do systemu informatycznego ani nie przydzielono im spraw do rozpoznania.

W związku z impasem zagrożone jest funkcjonowanie całego trybunału. Bez wykluczonej czwórki oraz solidarnych z nimi sędziów, nie można zebrać kworum na Zgromadzeniu Ogólnym Sędziów TK, przez co nie można skutecznie przesłać projektu budżetu instytucji do Ministerstwa Finansów. Bez pieniędzy organ nie będzie mógł działać.

Dziennikarze Onetu ustalili, że koalicja rządząca rozważa trzy scenariusze rozwiązania tej sytuacji. Pierwszy, najbardizej ugodowy, zakłada dobrą wolę i porozumienie się nowych sędziów z prezydentem. Mediatorem mógłby być jeden z sędziów z nadania poprzedniej władzy. Prezydent musiałby jedynie zaprosić do siebie czwórkę zignorowanych wcześniej sędziów.

— To byłby scenariusz, który gwarantowałby jakąś trwałość tego, co się zadziało w trybunale. Tyle że nic z tego nie będzie, bo prezydent nie ma w tym żadnego politycznego interesu. Poza tym „drobiazgiem”, jakim jest dobro państwa i stanie na straży konstytucji — zwracała uwagę osoba związana z TK.

Drugi scenariusz to dążenie sędziów do zwołania Zgromadzenia Ogólnego. Ma to być możliwe po złożeniu ślubowania przez sędziego Macieja Berka, któe zmieni układ sił w TK. Nowa większość w Trybunale będzie mogła przyjąć uchwałę budżetową, a później uchylić immunitet prezesowi Święczkowskiemu.

Scenariusz siłowego wejścia do TK. „Biada Polsce”

Trzeciego scenariusza wszyscy chcą uniknąć. To wariant siłowy, w którym czwórka wspomnianych sędziów wchodzi do Trybunału Konstytucyjnego w asyście policji, a Święczkowski zatrzymany zostaje na 48 godzin. Do TK weszłaby wówczas prokuratura, a prezes straciłby stanowisko, oddając władzę innemu z sędziów o najdłuższym stażu.

– To rozwiązanie złe, dramatyczne i kuriozalne, ale coś zrobić trzeba — podkreślała w rozmowie z Onetem osoba związana z TK. — Tyle, że jeśli do tego dojdzie, to biada Trybunałowi i biada Polsce. Potrwa to tylko do wyborów, bo jeśli znacząco wygra PiS, to tych nowych będzie po czymś takim wywozić na taczkach – ostrzegał.

Czytaj też:
Tego o Trybunale Konstytucyjnym nie mówi się Polakom. „Winę ponosi prezes”
Czytaj też:
Święczkowski wskazał „winnych” możliwego paraliżu TK. „Zapamiętajcie te nazwiska”

Źródło: Onet.pl