Magdalena Ogórek przez ostatnie lata była może mniej aktywna medialnie, ale nie próżnowała. Właśnie otworzyła Muzeum Sztuki Zagrabionej w Sulisławicach na Dolnym Śląsku. Jak podkreślała w rozmowie z „Gazetą Wrocławską”, nad tym pomysłem pracowała już od 2017 roku.
Magdalena Ogórek otworzyła własne muzeum
– Muzeum jest już de facto otwarte i można je odwiedzać. Na razie jednak funkcjonuje ono wtedy, kiedy ja jestem na miejscu, bo przez trzy lata praktycznie wszystko spoczywało na moich barkach, wszystko robię sama, a to mocno odbiło się na moim zdrowiu – przyznała dziennikarka.
– Dlatego teraz organizuję grupę wolontariuszy – przede wszystkim pasjonatów historii – którzy będą mogli oprowadzać zwiedzających również wtedy, kiedy mnie nie będzie. Nie chcę, żeby wystawa stała pusta i się kurzyła. Chcę, żeby muzeum żyło, dlatego pracuję nad tym, żeby jak najszybciej stworzyć stały zespół ludzi – oznajmiała.
Była kandydatka na prezydenta z SLD oraz dziennikarka prawicowych mediów wyjawiła, że inspiracją była dla niej praca nad książką „Lista Wächtera. Generał SS, który ograbił Kraków”. Postanowiła w jeszcze innej formie opowiedzieć rodakom o rabunku polskich dóbr kultury, dokonanym przez Niemców i Austriaków podczas II wojny światowej.
Magdalena Ogórek pochwaliła się domowym archiwum
– W moim domu mam małe archiwum: pierwszorzędne materiały, które przywoziłam bezpośrednio z Włoch, Niemiec czy też z domów esesmanów, bo byłam u kilku takich, którzy jeszcze żyli. Mieli po 97, 98 lat i mi opowiadali, jak strzelali do Polaków i do Żydów – wspominała.
– Przywoziłam zdjęcia, przywoziłam archiwalia. Nagromadziło się tego mnóstwo i pomyślałam, że fajnie by było się gdzieś tym podzielić – ale przecież nie zaproszę ludzi do prywatnego mieszkania – wyjaśniała.
Na miejsce muzeum wybrała Sulisławice pod Ząbkowicami Śląskimi, ponieważ to głównie na Dolny Śląsk Niemcy wywozili zrabowane polskie dzieła sztuki, kiedy zbliżał się front sowiecki. Dodawała też, że to region pełen zamków,pałaców i zabytków, który wciąż nie ma promocji na miarę swojego potencjału.
Czytaj też:
Kłótnia na antenie, Ogórek nie wytrzymała. „Pan śmie do mnie powiedzieć coś takiego!” Czytaj też:
Magdalena Ogórek uderza w skarbówkę. „Działa jak mafia”
