„Prawo jest z gumy”. List żelazny dla Romanowskiego obnażył problem polskich sądów

„Prawo jest z gumy”. List żelazny dla Romanowskiego obnażył problem polskich sądów

Marcin Romanowski
Marcin Romanowski Źródło: YouTube
List żelazny dla Marcina Romanowskiego wywołał kolejną burzę wokół polskich sądów. Ale problem jest znacznie większy niż jedno kontrowersyjne orzeczenie.

Nie jest zasadniczym problemem to, że list żelazny, który wydał dla Marcina Romanowskiego tzw. neosędzia SO w Warszawie. Problemem zasadniczym jest to, że wobec jasnych przepisów obowiązującego prawa wydanie takiego orzeczenia po prostu nie mieści się w elementarnie logicznie myślącej głowie. Wydaje się oczywiste, że Prokuratura nie wnosiła o jego wyłączenie właśnie z uwagi na oczywistość niedopuszczalności wydania listu żelaznego w okolicznościach sprawy (sprzeciw prokuratora). Żaden sędzia, a nawet neosędzia nie miał prawa do wydania listu żelaznego, bo to kompromituje jego i sąd. To, co zrobił sąd pokazuje, jaki nielogiczny bywa poziom polskiego orzecznictwa. I nie jest to sytuacja odosobniona.

Wyroki bez logiki

Źródło: Wprost