Prokuratura powiadomiona. Organizacja, która zatrudniała Marcina Romanowskiego, może mieć kłopoty

Prokuratura powiadomiona. Organizacja, która zatrudniała Marcina Romanowskiego, może mieć kłopoty

Péter Magyar
Péter Magyar Źródło: FORUM / Bernadett Szabo / Reuters
Marcin Romanowski był szefem Polsko-Węgierskiego Instytutu Wolności (będącego częścią Centrum Praw Podstawowych). Gabinet Pétera Magyara zarzucił niedawno CPP oszustwo czy niewłaściwe zarządzanie środkami publicznymi – jest donos do prokuratury.

Głośno jest ostatnimi czasy o byłym wicemistrze sprawiedliwości – jego temat powrócił, gdy nagle okazało się, że przebywa w prorosyjskiej części Mołdawii (Nadniestrzu). Stamtąd przesłał do Polski korespondencję ws. przyznania mu listu żelaznego (który gwarantuje, że po przybyciu do ojczyzny nie zostanie na jej terenie aresztowany).

Decyzja wymiaru sprawiedliwości ws. dodała oliwy do ognia – sąd wyraził bowiem zgodę, jednak postanowienie musi się najpierw uprawomocnić. Tymczasem śledczy zapowiedzieli już złożenie zażalenia, więc cały proces ws. wydłuży się o kolejne miesiące.

Teraz chodzą słuchy, że władze Węgier skierowały do prokuratury pismo ws. podejrzenia nieprawidłowości odnośnie działalności CPP, w której zatrudniony był Romanowski. Gdy za rządów Viktora Orbána polski wiceszef MS dostał ochronę międzynarodową na Węgrzech, to w 2025 r., zaraz po opuszczeniu terytorium Rzeczypospolitej, objął tam funkcję szefa Polsko-Węgierskiego Instytutu Wolności należącego do CPP.

Co stało się z 2 000 000 PLN? Jest zawiadomienie do prokuratury

Pismo do prokuratury przesłał gabinet szefa rządu – Pétera Magyara. Przedstawiciele kancelarii premiera podejrzewają, że w latach 2021-2024 organizacja mogła w nieprawidłowy sposób rozporządzić pieniędzmi, które pochodzą z budżetu państwa. Dofinansowana została na łączną kwotę 5 mln zł (po przeliczeniu na polskie złote), zaś podczas kontroli wątpliwości wzbudziło to, co na co przeznaczono blisko połowę – 2 mln. Pieniądze te zasilić miały ponoć konta kierownictwa organizacji.

To jednak nie wszystko – Centrum Praw Podstawowych nie ogłosiło też otwartego konkursu na realizację jednego z projektów, co także kosztowało niemałą sumkę.

Romanowski nie jest już zatrudniony w CPP.

Czytaj też:
Romanowski wróci i namiesza w PiS? „Nie będzie wychodził z TV Republika”
Czytaj też:
Zaskakujące słowa Waldemara Żurka. Chodzi o list żelazny dla Romanowskiego

Źródło: Onet