Kłótnia w studiu TV Republika, polityk musiał wyjść. „Nie porównujemy ludzi do szczurów”

Kłótnia w studiu TV Republika, polityk musiał wyjść. „Nie porównujemy ludzi do szczurów”

TV Republika – zdjęcie ilustracyjne
TV Republika – zdjęcie ilustracyjne Źródło: FORUM / Maciek Jazwiecki
Polityk PSL (Koalicja Polska) musiał opuścić studio TV Republika – taką decyzję podjęła prowadząca. – Na takie wybryki ja nie pozwolę – rzuciła.

To nie pierwszy raz, gdy podobny incydent ma miejsce na antenie stacji Tomasza Sakiewicza. W połowie wakacji głośnym echem odbiła się sytuacja, gdy prowadzący programu „Miłosz Kłeczek zaprasza” starł się z posłem Kamilem Wnukiem (Polska 2050). Temat rozmowy dot. rakiety, która runęła na terytorium Polski – w tym kontekście, jak i w kontekście debaty o tym, czy obywatele są dziś chronieni, dziennikarz – z ironią w głosie – odczytywać zaczął treść rządowego „Poradnika Bezpieczeństwa”. Broszura zawiera wskazówki, które – jak sugerował wówczas Kłeczek – nie mają sensu. Parlamentarzysta tłumaczył redaktorowi, że cytowany przez niego fragment nie odnosi się do „ataku z powietrza”. – Kamil! Teraz ja, potem ty! Uspokój się, człowieku! – zwracał się do gościa pracownik Telewizji Republika.

Niedługo później wyprosił Wnuka ze studia.

Tym razem sytuacja była nieco inna. TV Republika zaprosiła do programu „1410 Bitwa polityczna” Michała Filipka (PSL – KP). Jednym z tematów rozmowy był list żelazny wydany przez sąd byłemu wiceministrowi sprawiedliwości. W pewnym momencie padło porównanie, które nie spodobało się Monice Borkowskiej.

„Szczury hulały i były budynki w budowie”. Nagle padło zaskakujące pytanie o wiceszefa MS

Przypomnijmy – poseł Prawa i Sprawiedliwości znajduje się obecnie poza granicami Polski. List żelazny, który został mu wydany, sprawi, że Marcin Romanowski po powrocie do kraju będzie nietykalny – nie trafi do aresztu tymczasowego. Decyzja sądu musi jednak się uprawomocnić, tymczasem prokuratura zapowiedziała już złożenie zażalenia, co jest jak kłoda pod nogi.

Z ostatnich doniesień medialnych wynika, że były wiceszef MS przebywa w prorosyjskim Naddniestrzu (Mołdawia). Prowadząca zaprzeczyła temu jednak, informując, że niedawno jeden z reporterów TV Republika odwiedził miejsca wskazane przez min. Waldemara Żurka. – Wybrał się (...) domniemanymi śladami pana ministra. (...) Był pod tymi adresami. I wie pan, co tam zastał pod tymi adresami? Szczury hulały i były budynki w budowie – powiedziała.

– Był tam też Romanowski? – rzucił złośliwie Filipek, śmiejąc się. Borkowska zapytała, czy polityk uważa, że to zabawne. – Dla mnie trochę, bo tak ucieka. Zastanawiałem się, czy to jakaś metafora – odparł gość TV Republika.

Polityk wyrzucony ze studia TV Republika. „Tu nie porównujemy ludzi do szczurów”

Prowadząca zasugerowała, by Filipek „wstydził się” swojego zachowania. – Wstydzić to się powinni ci, co robili z Funduszem Sprawiedliwości. Nie ja, płacący podatki, uczciwy człowiek – odparł polityk.

Niedługo później dziennikarka poprosiła gościa, by opuścił studio – z jej słów wynika, że to, co powiedział, zinterpretowała jako porównanie posła PiS do uciekającego szczura. – W moim programie nie porównuje pan ludzi do szczurów, bo to było przegięcie, proszę pana. (...) W tym programie obowiązuje szacunek i możemy spierać się merytorycznie, ale na takie wybryki ja nie pozwolę. Tym bardziej, że to się panu nie wymsknęło – oceniła.

Czytaj też:
Romanowski wróci i namiesza w PiS? „Nie będzie wychodził z TV Republika”
Czytaj też:
TV Republika uruchomiła nową zbiórkę. Michał Rachoń zabrał głos

Źródło: TV Republika / Wirtualne Media