Polityk o wyrzuceniu ze studia TV Republika po kłótni i porównaniu do szczura. „Odznaka honorowa”

Polityk o wyrzuceniu ze studia TV Republika po kłótni i porównaniu do szczura. „Odznaka honorowa”

Pracownik TV Republika
Pracownik TV Republika Źródło: FORUM / Filip Błazejowski
Michał Filipek porównał Marcina Romanowskiego do szczura w studiu TV Republika. Polityk PSL odnosząc się do sytuacji nie zamierzał wycofywać się ze swoich słów.

W programie w TV Republika poruszono temat listu żelaznego przyznanego byłemu wiceministrowi sprawiedliwości Marcinowi Romanowskiemu. Michał Filipek z PSL – KP zwrócił uwagę, że poseł PiS ukrywa się z Naddniestrzu. Prowadząca zarzuciła politykowi, że ten „opowiada głupoty”, bo ich przedstawiciel „wybrał w tamto miejsce domniemanymi śladami Romanowskiego i zastał pod tymi adresami hulające szczury i budynki w budowie”.

– Był tam też Romanowski? – rzucił rozbawiony Filipek, na co Monika Borkowska zapytała, czy „to jest śmieszne?”. – Dla mnie trochę, bo tak ucieka. Zastanawiałem się, czy to jakaś metafora – wyjaśnił polityk Polskiego Stronnictwa Ludowego. – Powinien pan się wstydzić – dodała Joanna Borowiak z PiS. – Wstydzić to się ci powinni, co robili z Funduszem Sprawiedliwości, nie ja, uczciwy człowiek płacący podatki – bronił się Filipek.

Awantura w TV Republika po porównaniu Marcina Romanowskiego do szczura

– Prowadzę dyskusję na poziomie, a pan sięga poziomu mułu, dna i piaskownicy. Co to był za żart? – zastanawiała się pracowniczka TV Republika. – Państwo dają parasol ochronny dla ludzi… – próbował powiedzieć polityk, ale nie dano mu dokończyć zdania. – Ja nie daję parasola ochronnego nikomu, ale nie pozwolę ludzi porównywać do szczurów, rozumie pan? – krzyczała prowadząca program. Filipek następnie potwierdził, że zestawienie Romanowskiego z uciekającym szczurem go śmieszy.

Polityk dodał, że podobnie postępuje Ziobro. Borkowska kontrowała, że jak „jak szczur” to ucieka Dawid Kacprzyk, czy Wojciech Król. Filipek zaznaczy, że „nigdzie nie ucieka, bo jest w kraju i odpowiada przed sądem”. Zaprzeczył też, że ktokolwiek z PSL-u ucieka za granicę. – Aaa, da pani spokój – apelował polityk. – Aaa, dobrze, to ja skończyłam z panem dyskusję, dziękuję ślicznie – zaznaczyła pracowniczka Telewizji Republika.

Michał Filipek z PSL nie zamierzał przepraszać po insynuacji ws. Funduszu Sprawiedliwości

Następnie kontynuowała, że „na takie wybryki nie pozwoli, bo politykowi się nie wymsknęło”. – Jest pan wolny, do widzenia – pożegnała gościa prowadząca. – Niestety pani tutaj strasznie broni pana Romanowskiego, nie wiem czy z Funduszu Sprawiedliwości też pani coś otrzymała – powiedział Filipek opuszczając studio. – Ja panu na przeproszenie za tą insynuację daję 15 minut. Może pan tu wrócić. Po 15 minutach będę podejmowała stosowne kroki i ostrzegam pana, że tak będzie – podsumowała.

Polityk wyszedł i nie zdecydował się na wycofanie się ze swoich słów. „Każdy przyzwoity człowiek musi zostać wyrzucony z programu u redaktor Borkowskiej – to wręcz odznaka honorowa. Żart o tym, że politycy uciekają jak szczury, wyjątkowo dotknął prowadzącą, która poczuła się urażona. Gdy jednak sama używała analogicznych porównań wobec polityków innej opcji, problemu oczywiście nie widziała” – skomentował w mediach społecznościowych Filipek.

Czytaj też:
Poseł Wojciech Król z zarzutami korupcyjnymi. Jak zareagował?
Czytaj też:
Dawid Kacprzyk nagrany z ukrycia. „Mam to w d****e”