Maleszka: moje donosy mogły mieć związek ze śmiercią Pyjasa.

Maleszka: moje donosy mogły mieć związek ze śmiercią Pyjasa.

Lesław Maleszka przyznał w wyemitowanym w TVN we wtorek wieczorem filmie "Trzech kumpli", że jego donosy mogły mieć "daleki związek" ze śmiercią Stanisława Pyjasa.

 

 

"Czy moje donosy przyczyniły się do tego, że Staszka inwigilowano? Z całą pewnością. Czy istnieje związek pomiędzy moimi donosami, a jego śmiercią? Bardzo daleki myślę...ale jakoś tam biorę to pod uwagę" - powiedział Maleszka.

Dokument TVN pokazuje przyjaźń trzech studentów i opozycjonistów - Stanisława Pyjasa, Bronisława Wildsteina oraz Lesława Maleszki, zdemaskowanego później jako b. tajnego współpracownika SB o pseudonimie "Ketman". Pyjas został w 1977 r. śmiertelnie pobity prawdopodobnie przez ludzi SB.

Maleszka zaprzeczył w dokumencie, by jako tajny współpracownik miał za zadanie odciągnąć w ostatnią noc Bronisława Wildsteina od Pyjasa, np. pod pozorem słuchania płyt.

"To jest absurd, w jaki sposób miałbym go odciągać na litość boską" - odpowiedział Maleszka na zadane mu w filmie takie pytanie.

"Nie dostałem absolutnie żadnego zadania, co do tego nie ma nawet cienia wątpliwości. To byłby jednak absurd" - podkreślił.

Autorzy filmu wyemitowanego przez TVN pokazują najpierw przyjaźń, która łączyła Pyjasa, Wildsteinda i Maleszkę; później wpływ jaki wywarła na nich śmierć Pyjasa. Krok po kroku rekonstruują, w jakich okolicznościach Maleszka nawiązał współpracę z SB. Rozmawiają z b. funkcjonariuszami SB, którzy rozpracowywali krakowskich opozycyjnych studentów, z członkiem rodziny Pyjasa, który na niego donosił i bratem Maleszki, który opowiada, że Maleszka nie brał bezpośrednio do ręki pieniędzy za donoszenie na kolegów, ale dostawał je na konto.

"Zrobiłem potworne zło" - mówi w filmie Maleszka. Pytany o to dlaczego donosił mówi: "To jest doskonałe pytanie".

Zwłoki Stanisława Pyjasa znaleziono 7 maja 1977 r. w bramie kamienicy przy ul. Szewskiej w Krakowie. Prokuratura, która po śmierci studenta prowadziła śledztwo, umorzyła sprawę, twierdząc, że Pyjas "spadł ze schodów". Dla przyjaciół i znajomych Pyjasa ta wersja okoliczności jego śmierci była od początku niewiarygodna, bo wiedzieli, że interesowała się nim bezpieka.

Śledztwo wznowiono w 1991 r., a potem jeszcze kilkakrotnie podejmowano i umarzano z powodu niemożności wykrycia sprawców. W maju br. pion śledczy krakowskiego oddziału IPN formalnie przejął postępowanie do dalszego prowadzenia.

pap, keb

Czytaj także

 5
  • beajaw IP
    Jak ten człowiek mógł tak bezstresowo pracować do tej pory w Gazecie Wyborczej. I czy napewno kierownictwo o tym nie wiedziało? Na przykładzie ostatnich wydarzeń nasuwa się wniosek: Prawda prędzej, czy później wychodzi na jaw, zwłaszcza jeżeli chodzi o osoby na świeczniku.
    • Bohdan47@interia.pl IP
      Bardzo dobrze że pokazano ten film,tylko teraz powstaje pytanie.Dlaczego teraz?Czy to nie jest gra między TVN a GW,tzn czy ITI nie chce przejąć AGORY?Przy okazji stwierdzam że na portalu ONET.pl jest cenzura.Zadałem tam na forum takie pytanie.Dlaczego Wałęsa brał do wglądu teczkę \"BOLKA\" a nie np.LOLKA,TOLKA i td?Następnie powiedział że chciał sprawdzić czy nie było w niej zdjęć z jego sypialni ,jak kocha się z żoną.Tym stwierdzeniem przyznał się że wiedział o tym że to on jest BOLKIEM.Te pytania na ONET.PL mi skreślili.Co w nich jest niewłaściwego?Chyba tylko to że dotyczą jednego z autorytetów PO.
      • wawa IP
        ilez takich Maleszek w gospodarce, w mediach i zyciu publicznym?? dlatego jest taki zaciekly front antylustracujny
        • kanadyjczyk IP
          No przynajmniej ten nie opowiada bzdur jak to donoszac na kolegow \"wodzil\" bezpieke za nos, czy obalal z zona i dziecmi komunizm. Dobre i to....
          • Dwoje uszu do sluchania IP
            O doskonalym pytaniu mowil Sb-ek odnosnie swej sluzby w SB, czy dzisiaj wstapilby do tej sluzby...