Posłowie ubolewają, ale nie przepraszają

Posłowie ubolewają, ale nie przepraszają

fot. PAP
PO, PSL, Lewica oraz koła SdPl-Nowa Lewica i DKP wyraziły w specjalnym oświadczeniu ubolewanie w związku z incydentami na posiedzeniu komisji regulaminowej. PiS nie podpisał tego oświadczenia; wydał własne, w którym uznał, że większość parlamentarna ma za nic standardy demokratyczne.

W nawiązaniu do przebiegu posiedzenia komisji regulaminowej specjalną uchwałę przyjęła także Komisja Etyki Poselskiej. Wezwała w niej posłów do poszanowania zasad etyki poselskiej. Przedstawicielka PiS w komisji etyki Elżbieta Witek nie poparła tej uchwały.

Sprawa dotyczy środowego posiedzenia Komisji Regulaminowej i Spraw Poselskich, podczas którego posłowie w atmosferze chaosu i awantury zajmowali się wnioskiem o uchylenie immunitetu Zbigniewowi Ziobrze (PiS).

Przedstawiciele klubów - PO, PSL, Lewicy i kół - SdPl-Nowa Lewica, Demokratyczne Koło Poselskie oświadczyli na wspólnej porannej konferencji prasowej w Sejmie, że mając świadomość strat, jakie poniósł polski parlamentaryzm w związku z wydarzeniami podczas ostatniego posiedzenia komisji regulaminowej "w imieniu znakomitej większości klubów i kół poselskich" składają wyrazy głębokiego ubolewania.

"Osąd tych zdarzeń i ocenę, kto ponosi za nie odpowiedzialność, pozostawiamy opinii publicznej" - napisano w oświadczeniu. Posłowie podkreślili także, że po raz pierwszy w historii polskiego parlamentaryzmu doszło do zablokowania prac komisji regulaminowej.

W oświadczeniu wyrażono nadzieję, że podobne zajścia już się w Sejmie nie powtórzą, a "incydent ten będzie przestrogą na przyszłość". W dokumencie, który został podpisany na konferencji przez przedstawicieli klubów i kół, nie pada słowo "przepraszam". Jak jednak powiedział poseł Lewicy Witold Gintowt-Dziewałtowski, cały tekst oświadczenia "to są przeprosiny".

Oświadczenia nie podpisał klub PiS. Godzinę po konferencji Prawo i Sprawiedliwość wydało własne oświadczenie, w którym podkreślono, że wydarzenia ostatnich dni pokazują, iż ugrupowania mające większość parlamentarną, mają za nic standardy demokratyczne i dla swoich interesów są w stanie łamać prawo i zwyczaje parlamentarne.

W swoim oświadczeniu klub parlamentarny PiS "z ubolewaniem przyjął działania marszałka Sejmu pana Bronisława Komorowskiego związane z trybem zwołania komisji regulaminowej." Zdaniem PiS, celem i skutkiem zwołania komisji było uniemożliwienie Ziobrze prawa do obrony.

"Z niepokojem odnosimy się do przebiegu sejmowej komisji regulaminowej, która stała się sądem kapturowym nad posłem Zbigniewem Ziobro" - cytował treść oświadczenia na konferencji prasowej w Sejmie wicemarszałek Krzysztof Putra (PiS).

Zaznaczył, że takie postępowanie pod patronatem marszałka Sejmu nosi znamiona zemsty politycznej na byłym ministrze sprawiedliwości, który - jak podkreślał - prowadził bezwzględną i skuteczną walkę z przestępczością.

"Cały przebieg komisji jasno pokazuje, że chciano uniemożliwić posłowi Zbigniewowi Ziobro złożenie wyjaśnień, które obnażyły słabość i bezzasadność wniosków prokuratury o uchylenie immunitetu parlamentarnego" - ocenił wicemarszałek.

Także Komisja Etyki Poselskiej na specjalnym posiedzeniu przyjęła uchwałę, w której wezwała posłów do "poszanowania zasad etyki poselskiej, w szczególności zasady dbałości o dobre imię Sejmu". Również tej uchwały nie poparł PiS, który przygotował własną jej wersję, mówiącą o niewłaściwym trybie zwołania Komisji Regulaminowej.

W uchwale Komisja Etyki wyraziła "głębokie zaniepokojenie zachowaniem posłów na posiedzeniach Komisji Regulaminowej i Spraw Poselskich w dniach 22 i 23 lipca". Jak podkreślono, niektórzy posłowie biorący udział w posiedzeniach komisji regulaminowej zachowywali się w sposób nieodpowiadający godności posła na Sejm RP. Uchwała została przyjęta "zdecydowaną" większością głosów - trzech do jednego.

Elżbieta Witek (PiS) wyjaśniła, że nie poparła uchwały, ponieważ jej klub przygotował własny projekt, który jednak został odrzucony. Jak powiedziała Witek, projekt PiS zawierał wezwanie do poszanowania zasad etyki poselskiej, ale w związku z trybem zwołania posiedzenia Komisji Regulaminowej.

W projekcie PiS, Komisja Etyki miała wyrazić "zaniepokojenie sposobem i trybem zwołania Komisji Regulaminowej i Spraw Poselskich w dniu 23 lipca 2008 roku przez Prezydium Sejmu, co uniemożliwiło panu posłowi Zbigniewowi Ziobro udział w posiedzeniu komisji, a tym samym pozbawiło go prawa do obrony"

Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski zapowiedział, że prezydium Sejmu skieruje do komisji regulaminowej propozycje zmian w Regulaminie Sejmu, które "zmierzają do ograniczenia ryzyka" powtórzenia się awantury.

W środę komisja regulaminowa przez kilka godzin w atmosferze awantury zajmowała się wnioskiem o uchylenie immunitetu Ziobrze. Posłowie PiS licznie stawili się na posiedzeniu komisji, zarzucali PO, że przeprowadza "sąd kapturowy" nad Ziobrą, który był nieobecny na posiedzeniu. PO odpowiadała, że zachowanie posłów PiS to awanturnictwo i łamanie demokracji. Posłowie się przekrzykiwali, wyłączali sobie mikrofon, przerywali przedmówcy w pół zdania. Ostatecznie posłowie PiS opuścili posiedzenie; komisja, pod ich nieobecność, opowiedziała się za uchyleniem immunitetu Ziobrze.

ab, nd, pap

Czytaj także

 1
  • bez-nazwy IP
    niech ta pani zajmie sie tym, na czym sie nie zna, i to by było na tyle