"W życiu czasami trzeba walczyć"

"W życiu czasami trzeba walczyć"

Prezydent Lech Kaczyński powiedział w dniu 64. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego, że była to heroiczna walka o niepodległość naszego kraju. Zdaniem prezydenta decyzja o rozpoczęciu tej bohaterskiej bitwy była decyzją "tragiczną", ale "konieczną".

"To była niezwykle bohatersko stoczona bitwa. Niezwykle zaciekła i prowadzona na początku przez właściwie nieuzbrojoną armię" - podkreślił Lech Kaczyński w wywiadzie dla TVP Info.

W ocenie prezydenta, gdyby nie Powstanie Warszawskie, to armia sowiecka wkroczyłaby do Warszawy, nastąpiłaby wielka pacyfikacja, a "wielu ludzi znalazłoby się na Syberii".

Lech Kaczyński zaznaczył także, że dzięki heroicznej walce w 1944 roku pozycja Polski stała się inna, gdyż to powstanie "trochę zatarło" szybką jednak kapitulację we wrześniu 1939.

Prezydent dodał, że powstanie było walką o niepodległość w tym sensie, iż "łudzono się", że wyzwolenie Warszawy "własnymi rękami nie pozwoli Rosjanom na opanowanie Polski". "Ten plan się nie powiódł" - przyznał Lech Kaczyński.

Zdaniem prezydenta jeżeli powstanie zakończyłoby się inaczej, to Polska byłaby teraz na takim poziomie rozwoju, jak na przykład Hiszpania. "Nie mielibyśmy dwóch prawie straconych pokoleń. Wtedy miliony ludzi żyłoby szczęśliwie, już nie mówię o tym, że za zasługi (powstańców) byłaby nagroda, a nie kara" - oświadczył Lech Kaczyński.

Prezydent powiedział także, że chciałby przeczytać książkę o Powstaniu Warszawskim polskiego autora, która pokazywałaby codzienne życie walczącego miasta. Jak dodał, zdaje sobie sprawę, że wokół celowości wybuchu Powstania toczy się ciągle spór, ale on jest zwolennikiem tej strony, która uważa, że ta decyzja, choć tragiczna, była konieczna.

Lech Kaczyński podkreślił, że w okresie socjalizmu pamięć o losach bohaterskiej Warszawy zachowała się przede wszystkim dzięki wspomnieniom kultywowanym w rodzinach. Wspominał, że co roku 1 sierpnia razem z rodzicami i bratem, a także dalszą rodziną, odwiedzali warszawskie Powązki Wojskowe.

"W życiu czasami trzeba walczyć..." - mówił prezydent.

ab, pap

Czytaj także

 4
  • majka   IP
    CHODZIŁO PO PROSTU O STOŁKI! Tego nie mozna usprawiedliwić, ani wybaczyć. To dla takich \"ideałów\" zginęło setki tysięcy ludzi. Łatwowiernych naciagnęli i nadal naciagają na patryiotyzm, ale jeżeli komuś wydaje się, że zakłamie tą zbrodnię \"interesem narodowym\", ten się myli. Mogą sobie pogadać, o tym co by było, syberie, kolejna sowiecka republika, takich bzdur pewnie wymyślą jeszcze tysiące, ale prawda historyczna i tak jest jedna, chcieli uprzedzić ruskich w przejeciu władzy, a zapłacili za to życiem niewinni i szlachetni ludzie.
    • obiektyw   IP
      Dopóki będzie między nami ostatni uczestnik Powstania, historykom trudno będzie obiektywnie oceniać Powstanie. Do tego potrzebny jest też \"dystans czasowy\"
      • historyk   IP
        Uważam,że decyzja owywołaniu powstania była tragicznym błędem.Około 200 000 ludzi straciło życie.Ztego tylko 18 000 powstańców,areszta to ludność cywilna.To straszliwa cena za złudzenia.