MSZ przestrzega Niemców przed Steinbach

MSZ przestrzega Niemców przed Steinbach

Przestrzegamy zaprzyjaźniony naród niemiecki przed rewizjonizmem, głoszonym przez szefową Związku Wypędzonych (BdV) Eriką Steinbach - skomentował rzecznik MSZ Piotr Paszkowski sobotnie wystąpienie Steinbach. Wezwał też niemiecki rząd federalny do wycofania się z finansowania reprezentowanych przez Steinbach organizacji.
Otwierając w Berlinie doroczne święto niemieckich ziomkostw - "Dzień Stron Ojczystych" - Erika Steinbach mówiła m.in., by nie zapominać o "ogromnych cierpieniach" Niemców, którzy po wojnie uciekli ze swej dawnej ojczyzny.

"Miliony wypędzonych musiały, przed ich wypędzeniem, świadczyć pracę przymusową" - powiedziała szefowa BdV. Dodała, że po zakończeniu wojny Europa Środkowa, Wschodnia i Południowa dla Niemców była przez wiele lat "gigantycznym regionem niewolnictwa".

Steinbach wyraziła pogląd, że odwet i zemsta na Niemcach były na porządku dziennym. Tylko w Jugosławii życie straciła co trzecia osoba pochodzenia niemieckiego - dodała podkreślając, że wypędzenia Niemców nie były ograniczone tylko do Polski i Czech.

"To, że sierżant Steinbach i jego córka musieli wrócić tam skąd przyszli, z okupowanej Polski, ponieważ ich kanclerz przegrał wojnę, jest dla nas powodem do radości. Niesprawiedliwością byłoby, gdyby odwrotnie - rodzina pani Steinbach mogła dalej okupować mieszkanie, z którego władze jej kraju wypędziły polską rodzinę" - skomentował wystąpienie szefowej BdV rzecznik polskiego MSZ Piotr Paszkowski.

"Gdyby państwo Steinbach nie czmychnęli przed Armią Czerwoną, a zostali i odpracowali część winy za okrucieństwa niemieckie w Europie Wschodniej, to może pani Erika Steinbach okazywałaby dziś mniej buty i zakłamania" - dodał Paszkowski.

Rzecznik MSZ zaznaczył też, że Erika Steinbach była przeciwna uznaniu wschodniej granicy swojego kraju i przeciwna rozszerzeniu Unii Europejskiej.

W sobotę szefowa BdV dziękowała rządowi niemieckiemu za przyjęcie w minioną środę projektu ustawy powołującej fundację "Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie". Fundacja będzie sprawować pieczę nad mającym powstać w Berlinie ośrodkiem dokumentacji i informacji o wysiedleniach Niemców po II wojnie światowej.

pap, em

Czytaj także

 6
  • mw   IP
    Zanim ci, synku, w literach
    treść drukowaną obnażę,
    będę jak księgi otwierał
    wszystkie wojenne cmentarze.

    Wszystkie po polach mogiły,
    nauczę czytać jak nuty,
    abyś z nich czerpał swe siły
    do dalszej w życiu marszruty.

    Pokażę ci rany skryte,
    głębokie na twarzach blizny
    i z nich cię będę jak z liter
    uczył imienia ojczyzny

    \"Alfabet\", Marian Piechal
    • Tomek-Lingwista   IP
      Wlasnie na ten temat pisze prace dyplomowa, wiec jest mocno w temacie. I im wiecej czytam na ten temat, tym bardziej widze, ze tworcy tego projektu nie wyzbyli sie roszczen rewizjonistycznych. Fakt, ze nie moga to juz byc roszczenia terytorialne, ale majatkowe jak najbardziej. Swoja droga to zastanawia stanowisko naszego rzadu w tej sprawie, czy jak ktos trafnie z osob wypowiadajacych sie na ten temat napisal \"nierzadu\",, ktory nie ma zastrzezen do tresci projektu, tylko do osoby Steinbach. Na miejscu koalicji rzadzacej w Niemczech, z przyczyn dyplomatycznych wykluczyl bym ta Pania, Przez to placowka ta moglaby odniesc z ich punktu widzenia, znacznie wieksza korzysc, a tak spor bedzie trwal, no bo rzad naszego kraju, chcac, nie chcac, bedzie sie musial troche pooburzac.
      • 47-206   IP
        A ja nie chce komentowac, tylko zapytac \"komentatorow (skoro redaktor tego NAJWAZNIEJSZEGO nie nadmieniel): czy pani Steinabch klamie, piszac, ze Niemcy po wojnie i przed wysiedleniem/wypedzeniem zmuszani byli przez \"zwyciezcow\" do pracy?? Prawda czy falsz? \"0\" czy \"1\"??????
        • Ryszek   IP
          To co głośno mówi Erika Steinbach myślą prawie
          wszystkie partie polityczne.To że niektórzy politycy twierdzą iż jest to tylko myślenie
          Eriki jest wierutnym kłamstwem.Szkoda tylko,iż
          tej oczywistej prawdy nie rozumie nasz Nierząd
          ale on sam tego chce,czego dowodem jest zgoda
          na budowę Centrum Wypędzonych przekazana przez
          \"wielkiego\"Polaka Bartoszewskiego.
          • majka   IP
            Niemcy kolejny raz pokazują, że są narodem niewyuczalnym. W zeszłym wieku mieli miłą wizytę żołnierza rosyjskiego i jeszcze im mało. Znowu chcą być \"narodem panów\" po przegranej wojence?

            Czytaj także