Premier: wspieram twarde stanowisko w sprawie PZPN

Premier: wspieram twarde stanowisko w sprawie PZPN

Premier Donald Tusk zadeklarował, że minister sportu Mirosław Drzewiecki ma jego wsparcie jeśli chodzi o "twarde stanowisko wobec negatywnych zjawisk" w PZPN.

"Nadszedł najwyższy czas, aby umieć zaryzykować, jeśli jest taka potrzeba. Mówię to jako człowiek rozkochany w piłce: +dosyć takiego bałaganu+" - oświadczył Tusk w rozmowie z dziennikarzami w Sejmie.

To drugi dzień rozmów ministra sportu z przedstawicielami PZPN na temat sytuacji po wprowadzeniu przez Trybunał Arbitrażowy przy PKOL kuratora. Zgodnie z ultimatum FIFA, jeśli do południa w poniedziałek decyzja o ustanowieniu kuratora nie zostanie cofnięta, reprezentacja Polski może nie rozegrać zaplanowanych na 11 i 15 października meczów eliminacji mistrzostw świata z Czechami i Słowacją.

Premier dopytywany, czy z jego wypowiedzi wynika, że do południa w poniedziałek z PZPN nie zostanie wycofany kurator, powiedział, że jest przekonany, iż Drzewiecki podtrzyma swoją decyzję.

"Wiem, że szczególnie wśród tej kibicowskiej części opinii publicznej pojawia się pytanie: a co, jeśli będziemy zmuszeni do wycofania z rozgrywek jakichś drużyn? Ja nie wierzę w ten czarny scenariusz, ale znam życie i wiem, że jeśli potrzebne jest twarde stanowisko, to czasami musi to kosztować" - mówił Tusk.

"Co nam po eliminacjach, które będziemy przegrywali, po klubach, które będą masowo odpadały, co nam po piłce, gdzie strach wejść na trybuny i gdzie złodziej pogania złodzieja. Tak nie może być, dlatego uważam, że lepiej podjąć twarde i radykalne decyzje w tej kwestii, żeby uzdrowić (polska piłkę - PAP), bo inaczej będziemy w półmroku, udając zadowolonych - bo czasami Lech pokona Austrię Wiedeń albo wejdziemy do finałów mistrzostw Europy - ale będziemy mieli poczucie, że to jest choroba, że to wszystko jest zatrute" - argumentował szef rządu.

"Jeśli minister Drzewiecki wytrwa w tej stanowczości, będzie miał moje pełne wsparcie" - oświadczył Tusk.

"Nie można tolerować państwa w państwie. Nie będzie takiej sytuacji, że będą organizacje, które będą mogły łamać polskie przepisy, czy lekceważyć polskie prawodawstwo" - tak wicepremier, minister SWiA Grzegorz Schetyna skomentował konflikt między PZPN a Ministerstwem Sportu.

Według niego, konflikt powinien być rozwiązany bezpośrednio przez obie strony, bez udziału mediatorów.

Dopytywany w piątek przez dziennikarzy o ewentualną mediację prezydenta, Schetyna powiedział, że nie widzi takiej możliwości, bo rozmowy trwają, a "o mediacji można mówić dopiero wtedy, gdy nie ma już o czym rozmawiać". Dodał, że liczy, że PZPN "pójdzie po rozum do głowy" i w wyniku rozmów dojdzie do zakończenia konfliktu.

W piątek trwają rozmowy ministra sportu z przedstawicielami PZPN na temat wprowadzeniu kuratora przez Trybunał Arbitrażowy przy PKOl. FIFA grozi, że w przypadku braku porozumienia między stronami odwoła mecze eliminacyjne mistrzostw świata Polaków z Czechami i Słowacją.

pap, keb

Czytaj także

 4
  • ferdynand@vp.pl   IP
    Bardzo przepraszam, podałem błędnie swój e-mail.A oto mój właściwy e-mail:ferdynand@vp.pl. Jeśli można, proszę o poprawienie.
    Ferdynand Froissart
    • Ferynand@vp.pl   IP
      Brawo Panie Premierze! Tak stanowcze opowiedzenie się za przywróceniem respektowania podstawowych norm prawnych w polskiej piłce nożnej - w obliczu powstałej, piekielnie trudnej sytuacji -  wymaga najwyższego uznania. Życzę Panu i Pana Rządowi podobnej determinacji przy uzdrawianiu innych dziedzin naszego społeczno - politycznego życia.
      Pozostaję z wyrazami szacunku
      dr n. fizycznych Ferdynand Froissart z Pruszcza Gdańskiego
      • bez-nazwy   IP
        zauwazyliscie, ze Tusk ostatni zabiera zdanie na kazdy temat?
        • Tow.Olin   IP
          Wspiera,bo obiecal EURO 2012 niemcom!