Wstępne oględziny zwłok gen. Sikorskiego

Wstępne oględziny zwłok gen. Sikorskiego

Dodano:   /  Zmieniono: 6
fot. PAP / Źródło: PAP
Podczas wstępnych oględzin w zakładzie medycyny sądowej w Krakowie odsłonięto głowę i tułów gen. Władysława Sikorskiego. Okazało się, że jego szczątki są nadal zmumifikowane, ale postąpił ich dalszy rozkład.

 

Generał był pochowany w podwójnej trumnie - metalowej, zamkniętej w drewnianej. Po otwarciu obu okazało się, że na dnie metalowej trumny znajdował się worek, którego poły częściowo przykrywały owinięte w wojskowy koc zwłoki Sikorskiego.

[[mm_1]]

Odsłonięte we wtorek szczątki miały bardzo ciemny kolor i na pierwszy rzut oka były bardzo wilgotne. Głowa generała był zwrócona w prawą stronę. Zachowały się pozostałości ubrania. Koc rozwinięto tylko w części ze względu na planowane później badania radiologiczne.

Oględziny odbyły się w obecności prowadzących śledztwo prokuratorów katowickiego IPN. W badaniu szczątków bezpośrednio uczestniczyło kilkanaście osób z Zakładu Medycyny Sądowej, Instytutu Ekspertyz Sądowych i Zakładu Radiologii Collegium Medicum UJ.

"Z informacji, jakie mieliśmy wcześniej wynikało, że zwłoki są zmumifikowane, suche. Natomiast to, co teraz widzimy, wskazuje na to, iż środowisko było dużo bardziej wilgotne niż wcześniej w Anglii. Postąpił dalej rozkład zwłok" - powiedział dr Tomasz Konopka z Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej Collegium Medicum UJ. "Na razie wiemy tylko, że jest to ciało mężczyzny" - zastrzegł.

Naczelnik pionu śledczego IPN w Katowicach prok. Ewa Koj podkreśliła, że są to bardzo wstępne oględziny. "Na ich podstawie nie można ocenić rozmiaru obrażeń" - zaznaczyła prok. Koj. Dodała, że zrobiono to m.in. po to, aby okazać szczątki rodzinie generała.

[[mm_2]]

[[mm_3]]

Na wstępie lekarze pobrali próbki do badań bakteriologicznych i mykologicznych. Było to możliwe jedynie tuż po otwarciu trumny, zanim doszło do zakażenia bakteriami z powietrza. Ze względu na bezpieczeństwo osób uczestniczących w badaniach, zrobiono to w minimalnym składzie lekarskim.

Szczątki generała zobaczyły najpierw wnuczka jego siostry i córka pułkownika Andrzeja Mareckiego, który zginął razem z Sikorskim w katastrofie nad Gibraltarem. Potem do sali sekcyjnej wpuszczono także Tadeusza Szumowskiego, ambasadora RP w Dublinie, który w 1993 r. będąc zastępcą ambasadora w Wielkiej Brytanii, uczestniczył w ekshumacji szczątków generała w Newark oraz przedstawicieli wojska: gen. dyw. Edwarda Gruszkę, dowódcę 2 Korpusu Zmechanizowanego i gen. bryg. Andrzeja Knapa, dowódcę 6. Brygady Desantowo-Szturmowej.

Wnuczka siostry gen. Sikorskiego, Ewa Wojtasik, powiedziała PAP jedynie, że teraz czeka na wyniki badań. Teresa Ciesielska, córka płk. Andrzeja Mareckiego podkreśliła, że chciała uczestniczyć w oględzinach, bo jej ojciec i gen. Sikorski zginęli razem. "To tak jak rodzina. Mój ojciec całe życie był związany z gen. Sikorskim" -  mówiła.

Jak powiedział dziennikarzom ambasador Szumowski, kiedy przed 15 laty wyjęto generała z trumny, można było całkowicie rozłożyć koc, którym był on owinięty, a na ciele widać było białą bieliznę. "Teraz koc jest wilgotny i bardzo mocno zespolony z ciałem. To nadal jest mumia, a nie szkielet, ale w znacznie bardziej mokrym stanie" - ocenił Szumowski.

"Odnoszę wrażenie, że są to te same zwłoki, które widziałem 15 lat temu w Newark" - zaznaczył ambasador. Jak zastrzegł jednak, z tą różnicą, że wówczas głowa generał leżała prosto w stosunku do tułowia, a teraz jest ona lekko skrzywiona, co mogło nastąpić przy przekładaniu ciała z trumny lub przy transporcie. "Szczątki mają inny kolor, znacznie ciemniejszy. Włosy są też ciemniejsze, wtedy były bardziej siwe czy siwo-brązowe. Twarz była dużo lepiej zachowana" - powiedział PAP Szumowski.

Zdaniem ambasadora, niewiele wskazuje na to, że katastrofa, w której zginął Sikorski, nie była wypadkiem. "Moim zdaniem, to był wypadek. I ta ekshumacja nie da odpowiedzi na pytanie, kto za tą śmiercią stoi. Czy los, który spowodował, że w pewnym momencie samolot runął do morza, czy też - co się słyszy i czyta - stały za tym jakieś siły tajemne" - uznał Szumowski. "Ekshumacja wykaże jak zginął" - podsumował.

Wieczorem szczątki generała zostaną przewiezione do Zakładu Radiologii Collegium Medicum UJ, a w nocy w Zakładzie Medycyny Sądowej zostanie przeprowadzona sekcja zwłok. Specjaliści szukać będą śladów ewentualnych obrażeń i wyjaśniać mechanizm ich powstania, by określić przyczynę śmierci gen. Sikorskiego. Dokonane zostaną także oględziny odzieży.

Specjaliści będą poszukiwać m.in. złamań, urazów i uszkodzeń kości oraz obrażeń wewnętrznych. "Będzie to kluczowe dla ustalenia przyczyn śmierci generała" - mówiła PAP kierownik Katedry Medycyny Sądowej CM UJ prof. Małgorzata Kłys.

Twarz generała ma być odtworzona na podstawie tomografii komputerowej jego czaszki. Eksperci przeprowadzą identyfikację genetyczną i analizę toksykologiczną. Badania zakończą się do środy, ale na ich wyniki trzeba będzie poczekać od kilku do kilkunastu tygodni.

ND, ab, PAP

+
 6

Czytaj także