PiS: BOR nie może odstępować od prezydenta

PiS: BOR nie może odstępować od prezydenta

Dodano:   /  Zmieniono: 7
Były koordynator ds. służb specjalnych Zbigniew Wassermann jest zdania, że funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu "nie powinni pod żadnym pozorem" odstępować od ochrony prezydenta. A - jak mówił Wassermann - stało się tak podczas incydentu w Gruzji.
BOR zapowiedział, że zwróci się do Kancelarii Prezydenta, strony gruzińskiej i protokołu dyplomatycznego o informacje dotyczące okoliczności incydentu w Gruzji.

Od poniedziałku Biuro prowadzi postępowanie wyjaśniające w tej sprawie. Rzecznik BOR Dariusz Aleksandrowicz mówił we wtorek, że ma ono odpowiedzieć na pytania, m.in. dlaczego o zmianie programu wizyty prezydenta poinformowano polskich funkcjonariuszy w ostatniej chwili i z powodu czyjego błędu ich samochód znalazł się w zbyt dużej odległości od auta, którym jechał L. Kaczyński.

Wassermann mówił na wtorkowej konferencji prasowej w Sejmie, że jego zdaniem "funkcjonariusze mają bezwzględny nakaz ochrony takiej osoby". "Oni nie powinni pod żadnym pozorem od takiej ochrony odstępować" - zaznaczył.

Jak dodał, zastanawia go, że nie ma żadnych informacji, aby funkcjonariusze "kontaktowali się ze swoim przełożonym, co trzeba zrobić, (gdy) nie było ich przy prezydencie".

"Ich obowiązkiem było, aby chronić prezydenta do końca, a nie chronili. Bardziej bym się nad tym skoncentrował dlaczego nie chronili" - powiedział Wassermann.

Poseł przyznał, że prezydent, jako pierwsza osoba w państwie, "ma decyzyjność w sferze bezpieczeństwa". "Ale tu chodzi o jego życie, o realne rozeznanie sytuacji" - zauważył.

"Nie słyszałem żadnej informacji dlaczego funkcjonariusze BOR-u odstąpili od tego, co jest ich bezwzględnym obowiązkiem" - mówił Wassermann.

Także sekretarz generalny PiS Jarosław Zieliński podkreślił, że "nikt nie może - w tym funkcjonariusze BOR-u - decydować o trasie". "To jest decyzja prezydenta. Natomiast BOR musi zapewnić ochronę w każdej sytuacji, tam, gdzie znajduje się osoba chroniona" - oświadczył.

Jak dodał, to jest sytuacja, która wymaga wyjaśnienia i jest to także pytanie do ministra SWiA Grzegorza Schetyny. "To on odpowiada za BOR i powinien natychmiast wszcząć postępowanie i to błyskawiczne, by do końca wyjaśnić jak tam było" - przekonywał Zieliński.

ab, pap, keb

+
 7

Czytaj także