Opozycjoniści do Niesiołowskiego: Stefanie jesteśmy z Tobą

Opozycjoniści do Niesiołowskiego: Stefanie jesteśmy z Tobą

Drogi Stefanie, jesteśmy z Tobą - napisali do wicemarszałka Sejmu Stefana Niesiołowskiego (PO) uczestnicy dawnej opozycji demokratycznej.
"My, uczestnicy demokratycznej opozycji znamy Ciebie od lat. I od lat wiemy, że Twoje życie było wypełnione działaniem na rzecz wolnej i demokratycznej Polski. Dla tego celu poświęcałeś wolność, karierę i życie bez strachu" - czytamy w liście.

"Strachu, że o godzinie 6-tej rano ostre pukanie do drzwi oznacza kolejną rewizję, kolejne 48 godzin w milicyjnym areszcie, a być może kolejne aresztowanie" - podkreślili sygnatariusze pisma. "Wybraliśmy takie życie, by czuć się ludźmi wolnymi" - zaznaczyli.

Jak dodali autorzy listu, "mimo wszystkich dzielących nas różnic - co było naturalne, chodziło nam właśnie o to, by ludzie mieli prawo do głoszenia swoich poglądów - byliśmy razem".

"Byliśmy razem w tym głębokim sensie, że wiedzieliśmy, gdzie jest nasz przeciwnik i mieliśmy świadomość, że działamy na rzecz słusznej sprawy" - napisali.

"Dziś, gdy nasz cel został osiągnięty, z różnych stron wychodzą ludzie, którzy chcieliby zniszczyć naszą przyjaźń, solidarność, poczucie wspólnoty. Możemy tylko wyrazić żal, że te uczucia nie mogą być ich udziałem" - podkreślili autorzy listu.

Pod listem podpisali się m.in. Seweryn Blumsztajn, Teresa Bogucka, Zbigniew Bujak, Benedykt Czuma, Andrzej Czuma Mieczysław Grudziński, Maciej Grzywaczewski, Aleksander Hal Stanisław Huskowski, Zbigniew Janas, Jacek Kleyff, Bogdan Lis, Jan Lityński, Krzysztof Pusz, Arkadiusz Rybicki, Adam Szostkiewicz, Jacek Taylor, Barbara Toruńczyk, Tomasz Wołek, Henryk Wujec, Ludwika Wujec, Rafał Zakrzewski.

W ubiegłym tygodniu prezes PiS Jarosław Kaczyński zarzucił Niesiołowskiemu, że w latach 70. "sypał" w czasie pierwszego przesłuchania. "Mogę tu przynieść pewną książkę i troszkę ją poczytamy publicznie. Będzie pan bardzo czerwony. Bo sypać w pierwszym przesłuchaniu w tak haniebny sposób, to naprawdę fatalna sprawa" - mówił J.Kaczyński w środę w Sejmie w debacie nad odwołaniem marszałka Bronisława Komorowskiego.

W czwartek w "Sygnałach Dnia" prezes PiS powtórzył swoje oskarżenia i uściślił, że chodziło mu o książkę o organizacji "Ruch" i jej inwigilacji przez Służbę Bezpieczeństwa.

J. Kaczyński powołuje się na książkę pt. "Działania SB wobec organizacji Ruch" Piotra Byszewskiego, historyka zatrudnionego w archiwum IPN. "Ruch", w którym działał Niesiołowski to pierwsza w PRL konspiracyjna organizacja po 1956 r., która przyjęła program niepodległościowy.

"Trzynastoletnie dziewczynki w zderzeniu z gestapo wytrzymywały potworne tortury, więc nie ma tutaj w ogóle o czym mówić" - stwierdził J. Kaczyński, odnosząc się do tego, że Niesiołowski miał zeznawać na pierwszym przesłuchaniu.

Później prezes PiS powiedział, że nie zamieniłby się życiorysem z Niesiołowskim, mimo, że nie miał takich wyroków jak on. Podkreślił, że nigdy nie twierdził, że Niesiołowski jest agentem.

Sam Niesiołowski przyznał w rozmowie z Radiem ZET, że po aresztowaniu 20 czerwca 1970 r. zeznawał "od pierwszego dnia". "Wiedziałem, że już pewnych rzeczy bronić się nie da, że są znane Służbie Bezpieczeństwa. Wielokrotnie na ten temat mówiłem. Sięganie do tego i takim językiem mówienie, jak mówi pan Kaczyński, świadczy o tym, że ten człowiek jest chory z podłości i nienawiści" - uważa poseł PO.

Podkreślił, że jego zeznania są dostępne. "Ja się nie boję tej książki. Tam nie ma nic, są zeznania człowieka, który się broni, jak może tak chroni kolegów" - powiedział Niesiołowski.

Oskarżeniom prezesa PiS pod adresem Niesiołowskiego zdecydowanie zaprzecza współtworzący "Ruch" Andrzej Czuma. "Takich wyroków (jaki dostał Niesiołowski - PAP) nie dostawali ludzie sypiący w śledztwie" - podkreślił w rozmowie w TVN.

Zdaniem Czumy, Niesiołowski na nikogo nie donosił. "To, co mówi Jarosław Kaczyński, to kłamstwo. Wyrywkowo traktuje publikację" - powiedział Czuma.

ab, pap


Czytaj także

 16
  • micheida   IP
    POLSKIE ŻYCIE POLITYCZNE TO CZYSTA DEWIACJA. WIĘC KACZYŃSKI BARDZO DOBRZE ZROBIŁ to co zrobił, a Niesiołowski jakoś na razie spokorniał

    I atmosfera na odcinku Niesiołowskiego JAK NA RAZIE znacznie się oczyściła, proszę spojrzeć jaki grzeczny. TO JEST WŁAŚNIE TEN KLAPS ZE STRONY KACZYŃSKIEGO, KTÓREGO SEJM CHCE KONIECZNIE ZAKAZAĆ - nic innego nie pomagało.
    Powtarzam - polskie zycie polityczne to absolutna dewiacja, napaści na Prezydenta w takim stylu jak u nas, są czyms niebywałym i czyms niebywałym jest brak tu skutecznej reakcji ze strony wszystkich podmiotów sceny politycznej, łącznie z samym prezydentem, jak i PiS-em. W tej dewiacyjnej atmosferze nie dziwią mnie wypowiedzi na bakier ze zdrowym rozsądkiem, także i Wildsteina.
    • m.górska   IP
      Niesiołowski nie był dzieckiem i wiedział, że to nie zabawa w policjantów i złodziei, wiedział że wpadnie i co go czeka w 1970 r. ze strony potężnego wówczas państwa komunistycznego i SB

      Nie było żadnej niespodzianki w fakcie aresztowania. Musiał sie przymierzac do tej sytuacji po ewentualnym udanym wysadzeniu pomnika, chyba że był idiota a nie opozycjonistą. A lojalność wobec kolegów w organizacji konspiracyjnej była absolutnie najważniejszą wartością. Nic go nie usprawiedliwia, zwłaszcza że tak łatwo mu poszło.
      Skoro strach az tak ma go rozgrzeszać, to można przypuszczać, że robił jeszcze gorsze rzeczy.
      • bez-nazwy   IP
        Ten człowiek potrzebuje leczenia, kto pamięta jakie bzdury opowiadał w ZCHn i tak przez 18lat to samo we wszytkich partiach gdzie był,jego wizerunek świadczy o PO
        • THK   IP
          Zamiast pisać nic nie warte listy,niech się nim zainteresują,bo ten człowiek wymaga pomocy. Z zachowania widać ,że od dawna coś go troczy - wyrzuty sumienia?
          • painkiler   IP
            A jakbyście tak raz jeden wytłumaczyli o co wam tak naprawdę chodzi? Jaki macie
            cel w kopaniu pod bohaterami? Źle wam w wolnej Polsce? Źle wam bez komunizmu?
            Bylibyście bardziej szczęśliwi w PRL?
            Czego wy chcecie? Bo ataki na ludzi którym zawdzięczamy upadek komunizmu
            rozumiem z ust tych, którzy w komunizmie żyli sobie jak pączki w maśle i zmiana
            ustroju ich dotkliwie zabolała. W każdym innym wypadku jest to postawa
            absurdalna. Bo nawet jeśli Wałęsa podpisał kiedyś jakąś lojalkę to i cóż z tego?
            Co to zmienia w naszej historii? To nie dewaluuje jego zasług. Ale wasza krecia
            robota tak. Bo nawet jeśli nasz bohater narodowy ma coś tam do ukrycia to należy
            to ukryć choćby po to, żeby nie osłabiać naszego zwycięstwa nad komunizmem i
            dominacją Związku Radzieckiego w oczach Rosjan. To co robicie jest przecież
            dobrze widoczne na forum publicznym, międzynarodowym i na pewno nie służy
            Polsce. Komuniści z dawnego bloku wschodniego patrzą na ten żałosny (mam
            nadzieję że żałosny a nie celowy) spektakl i myślą sobie - a jednak
            zwyciężyliśmy nad tą śmieszną bandą.
            No trudno mi uwierzyć, że ludzie którzy prowadzą tą działalność - trzeba to
            powiedzieć wyraźnie - antypolską działalność mają jakiekolwiek dobre intencje.
            Działacie na rzecz starego systemu, komunistów i Rosji, dla której takie krety
            podgryzające polską rację stanu to wielka oszczędność własnych środków, które
            przeznaczyliby na skompromitowanie polskiego ruchu solidarnościowego.
            A może jednak to nie oszczędności tylko wydatki? Ja nie chcę nikogo oskarżać,
            ale jeśli się nad tym dłużej zastanowić to wyłania się bardzo ponury i
            przygnębiający obraz zorganizowanej i opłacanej przez wrogów Polski grupy, która
            z wielką determinacją działa na rzecz osłabienia i skompromitowania polskiej
            walki wolnościowej.
            Kto zyskuje najwięcej na waszych działaniach osłabiających morale narodu? Tylko
            i wyłącznie wrogowie Polski.