Manifestacja przed domem gen. Jaruzelskiego

Manifestacja przed domem gen. Jaruzelskiego

fot. Wprost
W 27. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego ponad 150 przeciwników gen. Wojciecha Jaruzelskiego manifestowało w nocy z piątku na sobotę przed jego domem.

W pobliżu, oddzieleni szpalerem policjantów, demonstrowali zwolennicy generała, których zebrało się ponad 30.

Przeciwnicy decyzji o wprowadzeniu stanu wojennego zapalili przed domem generała ponad 100 zniczy, ułożonych w krzyż i napis: "13 XII". Odpalili również race, a o północy odśpiewali hymn. Skandowali hasła: "Precz z komuną" i "SLD - KGB". Trzymali także transparenty z napisami: "Jaruzelski pamiętamy twoje zbrodnie" i "Czekamy na sprawiedliwość".

Jak powiedział Jakub Roszkowski z Forum Młodych PiS, demonstranci przyszli po to, by uczcić pamięć ofiar stanu wojennego i zażądać osądzenia winnych. "Przyjechali ludzie z całej Polski, by pokazać, że pamiętają o zbrodniach stanu wojennego" - powiedział PAP Roszkowski.

Z kolei kontrdemonstranci trzymali hasła: "Generale żyj sto lat", "Stop awanturnikom" i "Dziękujemy za uchronienie przed bratnią pomocą".

"Jesteśmy tu dzisiaj, bo rozumiemy i czujemy szacunek do generała za to, z jaką dumą i godnością znosi konsekwencje decyzji, którą musiał podjąć" - powiedziała Joanna Gajda z Racji Polskiej Lewicy.

Manifestacje zarówno zwolenników jak i przeciwników generała zakończyły się około godz. 1 w nocy. Później część uczestników demonstrujących przeciw generałowi udała się do siedziby Stowarzyszenia Wolnego Słowa w Warszawie na koncert piosenek z okresu stanu wojennego.

W sobotę przypada 27. rocznica wprowadzenia stanu wojennego, który spowodował co najmniej kilkadziesiąt ofiar śmiertelnych. Posiedzenie Rady Państwa, na którym zatwierdzono przepisy dotyczące wprowadzenia stanu wojennego, rozpoczęło się po północy 13 grudnia 1981 r. Tej samej nocy internowano ponad trzy tysiące osób, w tym niemal wszystkich członków Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność".

Na ulicach miast pojawiły się patrole milicji i wojska, czołgi, transportery opancerzone i wozy bojowe. Wprowadzono oficjalną cenzurę korespondencji i łączności telefonicznej. Władze zmilitaryzowały najważniejsze instytucje i zakłady pracy. Ograniczono działalność Polskiego Radia i Telewizji Polskiej. Zawieszone zostało wydawanie prasy, z wyjątkiem dwóch gazet ogólnokrajowych ("Trybuny Ludu" i "Żołnierza Wolności") oraz 16 terenowych dzienników partyjnych.

Władze PRL utworzyły łącznie 52 ośrodki internowania i wydały decyzje o internowaniu 9736 osób. Spacyfikowano 40 spośród 199 strajkujących w grudniu 1981 r. zakładów. Najtragiczniejszy przebieg miała akcja w kopalni Wujek, gdzie interweniujący funkcjonariusze ZOMO użyli broni, w wyniku czego zginęło 9 górników.

2 maja 1983 roku odwołano godzinę milicyjną. 22 lipca 1983 r. zniesiono stan wojenny, rozwiązano Wojskową Radę Ocalenia Narodowego i ogłoszono amnestię dla więźniów politycznych.

ab, pap


Czytaj także

 8
  • bez-nazwy IP
    Chylę czoła przed generałem Jaruzelskim. Jego decyzja o wprowadzeniu stanu wojennego była słuszna. Podziwiam pokorę i godność generała Jaruzelskiego. I bardzo mocno potępiam ludzi, którzy każdego roku pod jego domem urządzają protesty. Prezydent Wałęsa - PROSTAK, który przypisuje sobie i wyłącznie sobie zasługi związane z obaleniem komunizmu mgłby uczyć się dobrych manier od generała. Pokojowa nagroda Nobla należała się generałowi Jaruzelskiemu, który uratował nas przed konfrontacją, a potem w pokojowy spsób zrzekł urzędu prezydenta, bo jako człowiek światły wiedział, że taka jest potrzeba chwili a koło historii kręci się.
    • zxcvfdgfh IP
      Czy ty czytasz nowe wypływające wiadomości, czy do końca życia będziesz powtarzać ten bełkot ukuty przez towarzyszy w latach 80-tych? Równie dobrze możesz bronić Bieruta bo on tez dobrze nas pilnował żeby nie było \"zamieszek\". Obódź się kiedyś.
      • kiendys@yahoo.com IP
        Gdybym nie emigrowal powtornie z Bialegostoku do Szwecji, bylbym 151-ym uczestnikiem.
        • anna12 IP
          Stan wojenny-uwazam ,ze bylo to konieczne zlo.W o wiele mniejszych w skutkach sytuacjach panstwa wprowadzaja stany wyjatkowe.Polska 1981 roku-otoczona ze wszyskich stron bratnimi armiami-kompletnie zdestabilizowana nieustannymi strajkami,w obliczu zblizajacej sie zimy/braku wegla-strajki w kopalniach/-nie mogla juz zniesc tego stanu rzeczy.Ze wszystkich Polakow-internowano ok.10000.Promil spoleczenstwa-cala reszta przerazona tyn co sie dzialo!W tym czasie bylam mloda matka 2-dzieci.Trudnosci w zakupie najprostszych rzeczy,wylaczenia pradu,widomosci,ze np.przez to,ze w lubuskim zwolniono jednego kierowce-w strajku solidarnosciowym strajkuje cala Polska.Pytam sie,ktory kraj by to wytrzymal?Normalni ludzie zyjacy z codziennymi troskami byli zdezorientowani i przerazeni.Nasi bohaterowie jacy byli,widzimy dzisiaj.Skloceni,wydajacy sprzeczne komunikaty,skaczacy sobie do oczu.Komu mielismy zaufac?Pytam sie,kto wtedy byl zdolny do uspokojenia spoleczenstwa,komu mielismy zaufac?Jak wyprowadzic kraj z zapasci do ktorej doprowadzily strajki,przy grozbie braku dostaw z ZSRR.Ja przyjelam decyzje Generala z ulga-przynajmniej przestalam sie bac!Uwazam,ze bez stanu wojennego,nie byloby okraglego stolu.Troche wyobrazni - prosze!Mozna pofantazjowac.General oddaje wladze -solidarnosci.I co?Przywodcy panstw z bloku warszawskiego-spokojnie sie przygladaja-co,moze sa zadowoleni,ze za chwile u nich stanie sie to samo.Nic nie robia,tylko czekaja.Moze Ameryka wysle wojska,zeby nas oslaniac-nic z tego,Ameryka z raportow Kuklinskiego wiedziala o wszystkim i co zrobila?-dokladnie nic!Wladza smakuje-jak ,widac to nawet dzisiaj milosc pomiedzy PIS,a PO.Czy towarzysze byli z innej gliny?Nie-i tak jak dzisiaj pewnie walczyliby o swoje konfitury.Dlatego uwazam,ze stan wojenny,byl koniecznym zlem.