Sylwestrowa demolka

Sylwestrowa demolka

Sylwestrowy plac Konstytucji wyglądał w telewizji lepiej niż rok temu plac Defilad. Ale kiedy kamery wyłączono, zostało pobojowisko. Mała demolka miasta. Potrzebny będzie remont - stwierdza "Życie Warszawy".
Morze szkła z rozbitych butelek i hałdy śmieci - tak wyglądał przed godz. 7 rano w Nowy Rok cały plac Konstytucji. Internauci zwrócili uwagę, że o tej porze Londyn był już właściwie posprzątany. Na placu Konstytucji bałagan panował jednak taki, że niektórzy warszawiacy robili zdjęcia.

"MDM wygląda jak po przejściu dzikiej hordy. Co za hołota" - dziwiła się jedna z mieszkanek stolicy. Słupki z Syrenką przy przejściach dla pieszych stały powykrzywiane - każdy w inną stronę. Wzdłuż Marszałkowskiej zniknęła część żeliwnych osłon korzeni drzew. Wszystkie krzewy w donicach zostały zadeptane.

Znaki drogowe: przekrzywione albo całe w naklejkach. Na nowiutkich przystankach tramwajowych ktoś powyginał tabliczki. Na chodniku obok hotelu MDM straszyło jezioro z uryny. "Przy imprezie o tej skali nie sposób uniknąć nieporządku i drobnych zniszczeń. O żadnych aktach wandalizmu jednak nie wiem" - mówi gazecie szefowa Biura Promocji Miasta Katarzyna Ratajczyk.

ND, PAP

Warto się zmieniać! Zupełnie nowy tygodnik "Wprost" już w sprzedaży.

Zaprenumeruj tygodnik "Wprost" już dziś. Otrzymasz 52 numery tygodnika i odtwarzacz MP3 Samsung w prezencie.

Czytaj także

 2
  • warszawiak (od pokoleń!) IP
    Ludzie z nizin sPOłecznych (tzw. grójczyk) przynoszą wstyd mojej Warszawie :-(
    • Antygrzelak IP
      Osobie moderującej niniejsze komentarze polecam felietony z cyklu \"Wencel gordyjski\" (z \"Wprost\", ma się rozumieć!). Szczególnie ten zatytułowany \"Nieszczęścia tańczą parami\"...