Ziobro: zapłacę 30 tys. Garlickiemu

Ziobro: zapłacę 30 tys. Garlickiemu

Dodano:   /  Zmieniono: 
A.Jagielak/Wprost 
Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro powiedział, że zapłaci 30 tys. zł zadośćuczynienia doktorowi Mirosławowi Garlickiemu, wstrzyma się natomiast z wykupieniem ogłoszeń w telewizji do czasu decyzji Sądu Najwyższego.

Na mocy wyroku sądu, Ziobro ma zapłacić kardiochirurgowi 30 tys. zł zadośćuczynienia i przeprosić go w trzech stacjach telewizyjnych po głównych wiadomościach za słowa "już nikt nigdy przez tego pana życia pozbawiony nie  będzie".

"Zapłacę te 30 tys., z zastrzeżeniem zwrotu tych środków w przypadku zmiany wyroku" - powiedział Ziobro.

Natomiast jeśli chodzi o wykupienie ogłoszeń w stacjach telewizyjnych były minister mówił, że będzie się domagał zawieszenia orzeczenia sądu, do czasu rozpoznania sprawy przez Sąd Najwyższy. "Prawo przewiduje możliwość, że mogę wystąpić z wnioskiem o wstrzymanie wykonania wyroku w zakresie ogłoszeń płatnych" - przypomniał.

Ziobro podkreślił, że wyrok uważa za niesprawiedliwy. "Po pierwsze dlatego, że sąd odrzucił wszystkie moje wnioski dowodowe i nie przesłuchał żadnego z  wnioskowanych przeze mnie świadków, nie zapoznał się z dokumentami, odmówił nawet przesłuchania mnie w charakterze świadka" - mówił.

Według niego wyrok zapadł "w niespotykanym, ekspresowym jak na polskie sądy tempie"; Ziobro uważa, że został pozbawiony możliwości przedstawienia własnych racji i argumentów oraz że jego prawa do rzetelnego i uczciwego procesu zostały naruszone.

Według byłego ministra orzeczone przez sąd konsekwencje są "horrendalnie wysokie i mogą prowadzić do konfiskaty majątku", a - jak dodał - nie taki jest cel postępowania cywilnego o ochronę dóbr osobistych.

Zwrócił uwagę, że taka sytuacja może spotykać nie tylko polityków, ale także dziennikarzy.

"Z tego względu ten wyrok zamierzam zaskarżyć jako niesłuszny do Sądu Najwyższego, wskazując, że została naruszona zasada proporcjonalności w zakresie orzeczenia tychże konsekwencji, o których mówi sąd" - mówił. Dodał, że  jednocześnie wystąpi z wnioskiem o zawieszenie wykonania tego wyroku.

B. minister sprawiedliwości uważa, że są podstawy do zaskarżenia wyroku do  Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, ale ma nadzieję, że takiej konieczności nie będzie.

Pytany o zbiórkę środków na wykonanie orzeczenia sądu, o możliwości której wcześniej mówił szef klubu PiS Przemysław Gosiewski, Ziobro odparł, że nie ma  takiej. "Zakładam, że nie będzie konieczna" - podkreślił.

O tym, że Ziobro zamierza wypłacić Garlickiemu zadośćuczynienie, napisał w  piątek dziennik "Polska".

30 grudnia 2008 krakowski sąd apelacyjny wydał klauzulę wykonalności wyroku, na mocy którego Ziobro ma przeprosić Garlickiego i zapłacić mu zadośćuczynienie. Stało się to na wniosek pełnomocnika lekarza.

Klauzula wykonalności oznacza, że sam lekarz lub jego pełnomocnik mogą przystąpić do wykonania wyroku, tj. wystąpić do komornika o ściągnięcie kwoty zadośćuczynienia oraz zamieścić na jego koszt przeprosiny. W takim przypadku musieliby dochodzić od skazanego za pomówienie polityka zwrotu kosztów przeprosin lub wystąpić do sądu o wyegzekwowanie zaliczki na koszty przeprosin.

9 grudnia krakowski sąd apelacyjny utrzymał wyrok, na mocy którego Ziobro musi przeprosić Garlickiego za naruszenie jego dóbr osobistych poprzez wypowiedziane na konferencji prasowej pod jego adresem słowa: "już nikt nigdy przez tego pana życia pozbawiony nie będzie". Zmienił wysokość zasądzonego kardiochirurgowi przez sąd pierwszej instancji zadośćuczynienia - zwiększając je  z 7 tys. zł do 30 tys. zł.

Zatrzymany w lutym ub. roku przez CBA i podejrzany wówczas m.in. o zabójstwo i korupcję kardiochirurg domagał się od Ziobry przeprosin i 70 tys. zł zadośćuczynienia.

ND, PAP

Warto się zmieniać! Zupełnie nowy tygodnik "Wprost" już w sprzedaży.

Zaprenumeruj tygodnik "Wprost" już dziś. Otrzymasz 52 numery tygodnika i odtwarzacz MP3 Samsung w prezencie.