Napieralski: potrzeba reakcji na konflikt w Strefie Gazy

Napieralski: potrzeba reakcji na konflikt w Strefie Gazy

A.Jagielak/Wprost
Szef SLD Grzegorz Napieralski zwrócił się do rządu Donalda Tuska o reakcję w sprawie konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Zaapelował też do Unii Europejskiej o silniejsze niż dotychczas zaangażowanie w działania na rzecz złagodzenia konfliktu.

Jak podkreślił Napieralski na konferencji prasowej w  Szczecinie, Lewica sprzeciwia się rozwiązywaniu jakichkolwiek konfliktów za  pomocą siły. "Jesteśmy formacją, która uważa, że dialog, rozmowa, a przede wszystkim próba rozwiązywania tego problemu przez szukanie rozwiązań innych, niż tylko siłowe, militarne, to jest rzecz najważniejsza i najlepsza dla wszystkich" - przekonywał lider Sojuszu.

Zdaniem Napieralskiego ofiar konfliktu izraelsko-palestyńskiego można uniknąć. "Apelujemy do stron konfliktu, aby może usiadły jeszcze raz do stołu rokowań. Apelujemy też do rządu - ponieważ nie ma jeszcze wspólnej polityki zagranicznej UE i państwa reagują osobiście - abyśmy też zareagowali" -  podkreślił szef Sojuszu.

Zwrócił uwagę, że Polska ma dobre relacje zarówno z Izraelem, jak i  Palestyńczykami. Zapewnił, że Sojusz szanuje "dążność obywateli - i Autonomii Palestyńskiej i Izraela - aby żyć w swoich krajach w sposób jak najlepszy" i  bezpieczny.

"Apelujemy również do Izraela, aby zaprzestał tych swoich działań militarnych, które doprowadzają do bardzo wielu ofiar zabitych. Mamy głęboką nadzieję, że ta sprawa znajdzie dobry finał. Wzywamy także Unię Europejską, aby  też zaangażowała się jeszcze mocniej" - mówił Napieralski.

Według niego zaangażowanie UE może przyczynić się do tego, aby jak najmniej było ofiar cywilnych w konflikcie izraelsko-palestyńskim.

Od soboty Izrael prowadzi w Strefie Gazy ofensywę lądową przeciwko bojownikom palestyńskiego Hamasu. Celem operacji jest - według władz Izraela - "zadanie ciężkiego ciosu" tej organizacji i zmniejszenie liczby ataków na obszar Izraela ze Strefy Gazy.

Od początku izraelskich bombardowań 27 grudnia w Strefie zginęło co najmniej 500 Palestyńczyków, a 2450 zostało rannych. Tylko w niedzielę śmierć poniosło 47 ludzi.

ND, PAP

Czytaj także

 0