Śmiertelne ofiary mrozu w Augustowie i Zabłudowie

Śmiertelne ofiary mrozu w Augustowie i Zabłudowie

71-letni mężczyzna zamarzł w Augustowie (Podlaskie). Znalazła go na nieogrzewanym strychu pracownica socjalna - poinformowała augustowska policja.

W poniedziałek rano kolejną ofiarę mrozu znaleziono w Zabłudowie. Zwłoki 50-letniego mężczyzny odkryli przechodnie na sąsiedniej posesji, około stu metrów od domu tego mężczyzny.

Lekarz orzekł, że przyczyną było wychłodzenie organizmu. Według wstępnych informacji policji, mężczyzna szukał na sąsiedniej, opuszczonej działce opału, z  domu wyszedł w nocy.

Na północy Polski w nocy z niedzieli na poniedziałek były silne mrozy. Temperatura spadła poniżej minus 20 stopni Celsjusza.

"W Augustowie mężczyzna został znaleziony martwy na strychu zaadaptowanym na  mieszkanie. Pomieszczenia nie były ogrzewane" - powiedział Paweł Jakubiak z  augustowskiej policji.

Według pracownicy ośrodka pomocy społecznej z Augustowa, który opiekował się mężczyzną, miał on węgiel oraz zapewnione środki do życia. Jeszcze w niedzielę był widziany przez sąsiadów. W poniedziałek rano został znaleziony martwy.

71-latek mieszkał na strychu domu, w którym mieszkał także jego brat z żoną. Najprawdopodobniej nie utrzymywali oni kontaktu.

Policja apeluje do wszystkich, aby nie przechodzili obojętnie obok osób potrzebujących pomocy, szczególnie w czasie wielkich mrozów.

Komendant Wojewódzki Policji w Białymstoku polecił aby wszystkie patrole odwiedzały miejsca gdzie przed mrozem mogą ukrywać się bezdomni. Policjanci mają za zadanie przewozić osoby, którym zagraża zamarznięcie do ciepłych noclegowni.

ND, PAP

Czytaj także

 0