Napieralski: nie ma i nie będzie dwuwładzy w SLD

Napieralski: nie ma i nie będzie dwuwładzy w SLD

M.Stelmach/Wprost
Nie ma i nie będzie dwuwładzy w SLD - powiedział w Szczecinie przewodniczący Sojuszu Grzegorz Napieralski.

Odniósł się w ten sposób do doniesień mediów na temat wtorkowego spotkania zarządu krajowego SLD z sejmowym klubem Lewicy.

Według "Gazety Wyborczej" i "Dziennika" ma być ono poświęcone m.in. konfliktowi między szefem klubu Wojciechem Olejniczakiem a Napieralskim. Jak napisała "GW", podczas spotkania ma być także przedstawiony raport "analizujący szkodliwe dla SLD skutki batalii" o emerytury pomostowe, zwłaszcza publicznego sporu o strategię toczonego przez Olejniczaka i Napieralskiego.

Napieralski pytany, czy zapoznał się już z tym dokumentem odparł, że tak. "To bardzo ciekawy dokument, warty przeanalizowania i znakomity materiał do dyskusji na kolejne pół roku, bo są wybory do Parlamentu Europejskiego" - powiedział. Odmówił jednak podania szczegółów.

Dopytywany, czy Olejniczak powinien nadal pełnić funkcję szefa klubu, Napieralski powtórzył, że dla niego decyzja klubu jest wiążąca i szanuje ją. "Sprawa dzisiaj dotyczy tylko ułożenia relacji między klubem a partią" -  zaznaczył.

W połowie grudnia klub Lewicy zdecydował, że jego szefem będzie nadal Olejniczak, a nie rekomendowany w październiku przez zarząd Napieralski. Na  wcześniejszym posiedzeniu klubu zwolennicy Olejniczaka doprowadzili do tego, że  wniosek o zmianę szefa klubu nie był rozpatrywany ze względów formalnych. Zarówno decyzja zarządu o rekomendacji dla Napieralskiego, jak i klubu, by  pozostawić Olejniczaka na stanowisku, były podejmowane minimalną większością głosów.

Jak podkreślił szef Sojuszu, klub Lewicy musi mieć swoją autonomię, ale  jednocześnie partia powinna mieć wpływ na najważniejsze jego decyzje i kierunki działań. "Relacje między klubem a partią powinny być rzetelne i skonstruowane tak, aby  partia, która przygotowuje program wyborczy i układa listy wyborcze miała wpływ na to, co dzieje się w parlamencie" - dodał.

Pytany, czy zostaną wprowadzone zmiany w regulaminie klubu powiedział, że  najpierw chce tę sprawę omówić z kolegami partyjnym a nie z mediami.

Jak podkreślił Napieralski, podczas posiedzenia zarządu partii z klubem "rozpocznie się proces przygotowywania do czerwcowych wyborów do Parlamentu Europejskiego i przyjęcie kalendarza działań". Dlatego będą obecni przedstawiciele władz lokalnych partii - wyjaśnił.

Na pytanie czy Olejniczak będzie kandydatem partii do PE, Napieralski odparł: "Jeżeli Olejniczak chce kandydować do PE, to miejsce numer jeden jest dla niego zagwarantowane i wszyscy zaangażujemy się w kampanię wyborczą".

Podkreślił także, że listy wyborcze SLD mają być zbudowane z "mocnych nazwisk, dobrych samorządowców, działaczy społecznych znanych w regionie".

Według Napieralskiego, wybory do PE będą sprawdzianem poparcia dla partii. Po  ostatnich złych sondażach SLD chce poprawić swoje notowania i mieć w nich dwucyfrowy wynik - dodał.

ND, PAP

Czytaj także

 1
  • Leonidas.   IP
    A co stalo sie z kolektywna wladza socjalistycznej wspolpracy? Hmm... Lenin v Stalin, Stalin v Trocki, Beria v Chruszczow, Chruszczow v Bulganin, Hitler v Ernst Rohm..
    - cos nie tak. Ale mamy przeciez Miedwiediew v Putin - i na odwrot. To jest chyba pozytywnym przykladem. Ale jak ktos sie napiera, to z jednej cyfry mnozna zrobic dwa zera! A te juz widzialem na drzwiach starego przybytku na terenie podmiejskiej stacyjki kolejowej. Nie, to nie byl \"Dom Partyjny\", pomimo proletariackich sloganow wypisanych na jego scianach, z dodatkiem prymitywnego ludowego artyzmu dodajacego mu wagi. Te zas nowoczesne zostaly ulepszone lecz w dalszym ciagu podtrzymuja tradycje oryginalow. A to co wydzielaja, sami wiemy.
    L.