Przejścia na przejściach

Przejścia na przejściach

Około 1500 laweciarzy blokuje przejście graniczne w Jędrzychowicach pod Zgorzlecem. Rosną kolejki na innych przejściach.
Rosną kolejki na wszystkich polsko-niemieckich przejściach granicznych. Rzecznik rządu nie wyklucza rozbicia blokady siłą.

Blokujący przejście "laweciarze", czyli drobni importerzy samochodów, chcą cofnięcia zakazu importu uszkodzonych aut. Zapowiadają, że pozostaną w Jędrzychowicach, aż "pełnomocnik premiera Buzka spotka się z nimi".

Blokada przejścia w Jędrzychowicach w woj. dolnośląskim sprawia, że na granicy w lubuskiem zaczyna robić się tłok. Ciężarówki, które nie moga wyjechać z Polski przez zablokowane przejście w Jędrzychowicach, kierują się na inne lubuskie przejścia graniczne i terminale. Najgorzej jest w Olszynie, gdzie samochody ciężarowe czekają na wyjazd z kraju w 20-kilometrowej kolejce.

W tej chwili na tym przejściu granicznym czas oczekiwania na  odprawę może sięgać nawet do 20 godzin - poinformowała Mariola Karaśkiewicz, rzecznik Urzędu Celnego w Rzepinie. Coraz więcej samochodów dojeżdża także do przejscia granicznego w  Gubinku, gdzie także zaczyna tworzyć się kolejka.

Protestujący zapowiadają od czwartku blokadę kolejnych dwóch polsko-niemieckich przejść granicznych. Nie wiadomo o które przejścia chodzi. "To tajemnica powiedział Piotr Kozłowski, jeden z blokujšcych drogę do Jędrzychowic.

Wieczorem do blokujących jędrzychowickie przejście ma przyjechać szef Porozumienia Polskiego poseł Jan Łopuszański oraz poseł z Kępna Witold Tomczak, który wystosował w środę list otwarty do premiera Jerzego Buzka, domagając się rozpoczęcia rozmów z protestującymi laweciarzami.

les, pap

Czytaj także

 0