PO dementuje przecieki nt. projektu zmian w ustawie lustracyjnej

PO dementuje przecieki nt. projektu zmian w ustawie lustracyjnej

Dodano:   /  Zmieniono: 1
Przewodniczący klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej Zbigniew Chlebowski zaprzeczył części pojawiających się od kilku dni informacji na temat projektu zmian w ustawie lustracyjnej przygotowywanego przez jego partię.

Według Chlebowskiego, wśród zmian w przepisach ma znaleźć się zapowiedź publikacji teczek funkcjonariuszy publicznych w internecie. Nie będzie natomiast udostępniania teczek zwykłych obywateli.

"Jest pomysł na otwarcie archiwów IPN, ale nie na takich zasadach, że sąsiad sąsiadowi będzie zaglądał do jego teczki. Na to zgody nie ma. Tego nie  przewiduje projekt naszej ustawy" - powiedział Chlebowski.

"W projekcie przewidujemy publikację w internecie teczek osób publicznych, funkcjonariuszy publicznych" - dodał.

Chlebowski podkreślił, że PO chce "skończyć w Polsce z +dziką+ lustracją, skończyć raz na zawsze z grą teczkami, żeby w końcu ustawa lustracyjna nie  krzywdziła ludzi".

Pytany o doniesienia nt. likwidacji pionu lustracyjnego IPN, Chlebowski powiedział: "bardzo poważnie zastanawiamy się nad pionem lustracyjnym Instytutu Pamięci Narodowej".

Chlebowski, w Radiu ZET, zapewnił również, że nie ma planów odwołania prezesa IPN Janusza Kurtyki. Dodał, że nie ma jeszcze ostatecznej wersji projektu zmian, gdyż trwają prace nad nim przy udziale ekspertów i naukowców. Według niego, projekt w tej sprawie trafi do parlamentu "w ciągu kilku najbliższych tygodni".

"Uważam, że każdy przede wszystkim powinien mieć dostęp do własnej teczki bez żadnych ograniczeń, bo to jest najważniejsze, to jest najistotniejsze. (...) Dzisiaj tę decyzję podejmuje prezes, dzisiaj trzeba spełnić szereg warunków, żeby zajrzeć do archiwum" - powiedział Chlebowski.

Minister w Kancelarii Prezydenta Michał Kamiński jest przeciwny likwidacji pionu śledczego w IPN. "Pion śledczy, w tym lustracyjny w IPN to są instytucje, które działają dobrze, wyjaśniają ważne elementy polskiej historii ostatnich lat" - powiedział Kamiński.

"Nasza wiedza na temat tego, czym była Polska w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat dzięki IPN jest większa, głębsza i poważniejsza" - dodał minister w Kancelarii Prezydenta.

Doniesienia dotyczące projektu PO i wypowiedź Chlebowskiego skomentowali też politycy innych opcji. Zdaniem Przemysława Gosiewskiego (PiS) dziwne jest, że  dyskusja o lustracji rozpoczęła się właśnie teraz. "Być może nieprzypadkowo teraz, być może jest to przesunięcie chęci nierozmawiania o kryzysie, o tych słabościach Platformy wobec kryzysu" - powiedział w Radiu ZET Gosiewski.

Szef klubu PiS przypomniał, że jego partia złożyła projekt zmiany konstytucji, który miał umożliwić otwarcie archiwów IPN. "W tej sprawie, szczególnie po wyroku Trybunału Konstytucyjnego (który stwierdził niekonstytucyjność zmian w ustawie lustracyjnej przeprowadzonych za rządów PiS) jest potrzebna pewna nowela konstytucji" - podkreślił Gosiewski.

Według przewodniczącego sejmowego klubu Lewicy Wojciecha Olejniczaka, teczki osób publicznych są dzisiaj "znane i publikowane natychmiast, jeżeli jest tam cokolwiek, co jest interesujące dla opinii publicznej, czyli jeżeli jest wskazanie, że ktoś mógł się kiedyś z kimś spotkać, i to wystarcza".

"Nasza propozycja jest dalej idąca - przekazać te dokumenty do archiwum państwowego i żeby historycy rzeczywiście mogli się tym zajmować, ale już nie  politycy" - powiedział polityk SLD.

W czwartek i w sobotę "Gazeta Wyborcza" napisała m.in., że Platforma chce zlikwidować Biuro Lustracyjne IPN, znieść oświadczenia lustracyjne i pojęcie kłamstwa lustracyjnego. Według dziennika teczki "osób publicznych" udostępniane miały by być w internecie - nadal z zamazywanymi tzw. informacjami wrażliwymi, zaś wszystkie pozostałe teczki - również z zamazanymi danymi wrażliwymi - miały by być dostępne w oddziałach IPN.

ND, PAP
 1

Czytaj także