Tusk rozczarowany nieobecnością prezydenta na debacie

Tusk rozczarowany nieobecnością prezydenta na debacie

Dodano:   /  Zmieniono: 9
Premier Donald Tusk powiedział, że jest rozczarowany nieobecnością prezydenta Lecha Kaczyńskiego i szefa PiS Jarosława Kaczyńskiego w Sejmie, w czasie gdy szef MSZ Radosław Sikorski przedstawiał informację o priorytetach polityki zagranicznej.

"Wydaje się, że raz do roku, kiedy w Sejmie jest mowa o przyszłości polskiej polityki zagranicznej, miejsce prezydenta jest w Sejmie, ale widocznie inaczej rozumiemy swoje obowiązki" - powiedział Tusk na konferencji prasowej w Sejmie.

"Wydaje się, powiem wprost, że pan prezydent bierze za to pieniądze m.in. żeby współtworzyć polską politykę zagraniczną i w wielu, wielu przypadkach prezydent Kaczyński bardzo energicznie domagał się uczestniczenia w polityce zagranicznej" - powiedział szef rządu.

Tusk dodał też, że nieobecność prezesa PiS wydaje mu się niestosowna, tym bardziej, że - jak podkreślił - minister Sikorski jest obiektem krytyki ze strony PiS, a także prezydenta i jego otoczenia.

Szef rządu ocenił, że dzień, w którym przedstawiana jest informacja o priorytetach polityki zagranicznej jest dobrą okazją, żeby dyskutować na temat polityki prowadzonej przez ministra spraw zagranicznych.

"Przyzwyczailiśmy się do tego, że poważne debaty nie interesują przynajmniej niektórych polityków opozycji" - powiedział premier. Zwrócił uwagę, że prezydent nie uczestniczył również w ubiegłorocznej debacie o priorytetach polityki zagranicznej.

"Jestem rozczarowany nieobecnością obu panów Kaczyńskich na posiedzeniu" - zakończył premier.

Sikorski jeszcze przed rozpoczęciem debaty mówił dziennikarzom, że zaprosił Lecha Kaczyńskiego na debatę. Byłoby mi bardzo miło, gdyby prezydent przyjechał - podkreślił.

W piątek w Sejmie prezydenta reprezentował szef jego kancelarii Piotr Kownacki. Przyszedł na wystąpienie ministra, spóźniony. Tłumaczył dziennikarzom, że pomylił godziny.

ND, PAP
 9
  • SAWA   IP
    a gdzie był Premier gdy grono największych specjalistów od ekonomii i zarządzania dyskutowało nad ekonomiczną sytuacją Polski - nie przyszedł bo tą ważną debatę zorganizował Prezydent...
    • jary   IP
      Nie wiadomo,czy Donek udaje,czy też naprawdę nie wie o co chodzi.Jak Prezydent chciał brac udział w spotkaniach EU na temat polityki to Donek nie dał mu wsiąść do samolotu,a teraz nagle zarzuca Prezydentowi właśnie brak zainteresowania. Trzeba być naprawdę perfidnymizłośliwym. Ale to jego metody i kto ich nie zna to może Mu uwierzyć.Daleko na tym koniu nie zajedzie.
      • bez-nazwy   IP
        Ja jako obywatel Polski jest mi przykro i jestem zly nie moge zrozumiec ze ludzie na tak wsokich stanowiskach nie maja poczucia obowiazku,personalnej dyscypliny w takim razie ja jako obywatel tego kraju jestem niczym dla czlowieka ktury reprezetuje Panstwo Polskie wszystko jedno co powiecie ale na przstrzeni czasu Pan Prezydent i Minister Obrony Narodowej to byly dwie glowy Panstwa do kturych narod mial pelne zaufanie, dzisiejPan Prezydent pali most za saba izoluje sie od narodu to jest bardzo zle ze tak jest.
        • krasnal   IP
          I takie jest właśnie prawdziwe zainteresowanie \"wielkich patriotów\" braci Kaczyńskich polityką zagraniczną kraju!!!
          • Cyrk   IP
            Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej nie ma w obowiązku debatować z ignorantami ekonomiczno techniczno dyplomatycznymi!!!

            Czytaj także