Komorowski o udziale Macierewicza w komisji ws. Olewnika

Komorowski o udziale Macierewicza w komisji ws. Olewnika

Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski powiedział w czwartek dziennikarzom, że Antoni Macierewicz (PiS) mógłby być członkiem komisji śledczej w sprawie Krzysztofa Olewnika, gdy wyjaśnione będzie sprawa jego dostępu do dokumentów ściśle tajnych.

Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski powiedział dziennikarzom, że Antoni Macierewicz (PiS) mógłby być członkiem komisji śledczej w sprawie Krzysztofa Olewnika, gdy odzyska certyfikat dostępu do dokumentów ściśle tajnych.

Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Putra (PiS) powiedział natomiast PAP, że Macierewicz jest nadal kandydatem klubu do komisji śledczej, a propozycja marszałka nie jest żadnym kompromisem.

"PiS ma możliwość zgłoszenia w tej chwili innej kandydatury i wycofanie kandydatury Macierewicza. Złożyłem propozycję kompromisu pomiędzy klubami, bo marszałek jest zainteresowany tym, aby doszło do powołania komisji, która mogłaby skutecznie działać" - mówił dziennikarzom Komorowski, który w środę rozmawiał z Putrą.

Jak podkreślił, w związku z tym, że Macierewicz ma nadzieję na posiadanie certyfikatu dopuszczenia do dokumentów ściśle tajnych, klub PiS mógłby zgłosić inną kandydaturę i ułatwić rozpoczęcie działania komisji. Macierewicz, jeśli uzyskałby certyfikat dopuszczający do dokumentów ściśle tajnych powinien dostać gwarancję ze strony klubu PO, że klub nie będzie czynił żadnych przeszkód, aby został członkiem komisji - mówił marszałek.

Jak zaznaczył taką gwarancję od klubu Platformy by dostał.

Zdaniem Komorowskiego, członek komisji, który nie ma dopuszczenia do dokumentów ściśle tajnych będzie przeszkodą w funkcjonowaniu komisji.

Jak powiedział, liczy na to, że PiS przyjmie propozycję, która otwiera Macierewiczowi drogę do komisji, jeśli odzyska certyfikat, a jednocześnie gwarantuje PiS obsadzenie dwóch miejsc w komisji.

Macierewicz mówił w środę, że nadal ma dostęp do informacji ściśle tajnych. Jak przyznał, w październiku wpłynęła do Sejmu decyzja o cofnięciu mu certyfikatu dostępu do niektórych dokumentów z klauzulą ściśle tajne, ale - podkreślił - odwołał się od tej decyzji do premiera Donalda Tuska i czeka na rozstrzygnięcie.

Rzecznik klubu PiS Mariusz Kamiński w czwartek w rozmowie z PAP potwierdził, że Macierewicz jest nadal kandydatem do komisji śledczej. "Jeśli PO twierdzi, że może w niej zasiadać, jeśli tylko uzyska certyfikat, to mamy nadzieję, że premier wyda decyzję w tej sprawie jak najszybciej" - podkreślił.

Kamiński przypomniał, że część kandydatów z innych klubów też nie posiada certyfikatów. Jak dodał, w czasie potrzebnym na ich uzyskanie premier mógłby rozstrzygnąć sprawę Macierewicza.

"Chcemy, żeby PO oceniała Antoniego Macierewicza pod względem kompetencji i doświadczenia" - dodał.

Oprócz Macierewicza, klub PiS zaproponował do komisji także Zbigniewa Wassermanna. PO chce, by w komisji zasiedli: Marek Biernacki (ma być rekomendowany na stanowisko przewodniczącego), Grzegorz Karpiński i Paweł Olszewski. Klub Lewicy zgłosił kandydaturę Leszka Aleksandrzaka, a PSL - Edwarda Wojtasa.

pap, keb

Czytaj także

 1
  • ed   IP
    komorowski ma tak POpapraną przeszłość, że jak ognia boi się Pana Macierewicza, kiedyś i tak wyjdzie szydło z worka, chamowaty marszałeczku.