Macierewicz bez dostępu do tajnych akt

Macierewicz bez dostępu do tajnych akt

Rzecznik rządu Paweł Graś potwierdził, że premier nie przywrócił Antoniemu Macierewiczowi (PiS) dostępu do informacji ściśle tajnych.
"U pana premiera funkcjonuje instytucja, która zajmuje się odwołaniami od tego typu decyzji. Ta komórka po trzymiesięcznym badaniu sprawy stwierdziła, że decyzję służby kontrwywiadu, zabierającą certyfikat panu Macierewiczowi, trzeba utrzymać w mocy. Koniec, kropka" - powiedział Graś w TVN24.

Premier już w ubiegłym tygodniu sugerował, że decyzja w tej sprawie będzie dla Macierewicza negatywna. "Minister Jacek Cichocki (odpowiadający w KPRM za służby specjalne) przygotowuje podłoże do tych decyzji na poniedziałek (23 lutego). Według wstępnej naszej analizy decyzja będzie negatywna dla Antoniego Macierewicza" - powiedział premier.

Do chwili nadania tej depeszy PAP nie udało się skontaktować z min. Cichockim.

Pytany, dlaczego Antoni Macierewicz nie dostał certyfikatu dostępu do informacji niejawnych Graś odparł, że nawet Macierewicza obowiązują te same reguły, które dotyczą wszystkich innych Polaków ubiegających się o certyfikat dostępu do informacji niejawnych. "Antoni Macierewicz taki certyfikat posiadał, został mu on zabrany przez służbę kontrwywiadu wojskowego. Nie znam powodów, dla których został zabrany, ale (...) zapis ustawowy mówi, że taki certyfikat zabiera się, jeśli dana osoba nie daje rękojmii (...) rzetelności, jeśli chodzi o ochronę informacji tajemnicy państwowej" - powiedział Graś.

"Mówiąc wprost: takiego certyfikatu za niewinność się nie zabiera" - dodał rzecznik rządu.

W październiku 2008 r. szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego wydał decyzję o cofnięciu Macierewiczowi poświadczenia bezpieczeństwa upoważniającego do dostępu do informacji niejawnych oznaczonych klauzulą "ściśle tajne". Macierewicz odwołał się od tej decyzji do premiera.

Brakiem dostępu do informacji ściśle tajnych motywowała Platforma swój sprzeciw wobec kandydatury Macierewicza do komisji śledczej, która ma wyjaśnić okoliczności porwania i śmierci Krzysztofa Olewnika.

pap, keb

Czytaj też: Nudziarz, nie rzecznik!

Czytaj także

 5
  • janie IP
    Tusk orzekł o winie Macierewicza? Mamy dyktaturę? Graś przecież sam swierdził, że \"certyfikatu za niewinność się nie zabiera\"
    • miki IP
      Bumar zaproponował Cichockiemu znalezienie za granicą sprzętu, którego nie produkują polskie zakłady zbrojeniowe, a który był niezbędny do uzupełnienia oferty. Chodziło głównie o elektronikę i optoelektronikę wojskową. Gdyby Bumar pokonał Nour, Leszek Cichocki miałby też udział w zyskach Przedsiębiorstwa Handlowo-Usługowego Cenrex, w którym - przez spółkę Tomwar - ma 49 proc. udziałów (właścicielem większościowym jest PHZ Bumar). Udziały w Cenreksie kupił pod koniec lat 90., gdy ówczesny zarząd spółki został oskarżony o nielegalny handel bronią z rosyjską mafią i Al-Kazarem - pośrednikiem bliskowschodnich terrorystów. Cenrex, podobnie jak Nat, dołączył do \"irackiego\" konsorcjum Bumaru. W radzie nadzorczej spółki TOMWAR zasiada taka osobistość jak Stanisław Dobrzański (PSL), były minister obrony narodowej, podejrzewany o kontakty z SB.
      • roztrzęsiona IP
        Gęba co się zowie,,, o pirotechnicznej urodzie aż ciary mnie przechodzą jak pomyslę co by byłoby jak bym z nim została sam na sam
        • lekarz IP
          temu debilowi nalezy dac certyfikat na leczenie psychiatryczne i to natychmiast