Linia specjalna (aktl.)

Linia specjalna (aktl.)

Kontrola NIK i Kancelaria Premiera "sformułowały poważne zarzuty" wobec urzędników Ministerstwa Łączności - powiedział premier Jerzy Buzek.
Premier podkreślił, że zarzuty NIK traktuje z należną powagą "jeśli sformułowane są zgodnie z przepisami". "Z taką samą powagą potraktuję jednak wyjaśnienia konstytucyjnego ministra mojego rządu" - zapewnił Buzek.
Premier dodał, że zwrócił się do ministra Tomasza Szyszki o przedstawienie wyjaśnień w sprawach "stwierdzonych przez NIK i Kancelarię Premiera, a dotyczących okresu, w którym pełnił on funkcję ministra łączności".
"Wyjaśnienia te otrzymam jutro i podejmę dalsze decyzje" - stwierdził premier.
Najwyższa Izba Kontroli złożyła zawiadomienie o przestępstwie do jednej z warszawskich prokuratur rejonowych. Prokuratura Okręgowa przejęła to pismo. Będzie śledztwo" - powiedziała Małgorzata Dukiewicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Prokuratura chce wszcząć postępowanie z art. 228 kodeksu karnego. Mówi on: "Kto, w związku z pełnieniem funkcji publicznej, przyjmuje korzyść majątkową lub osobistą albo jej obietnicę lub takiej korzyści żąda, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8".
Premier Jerzy Buzek zwrócił się do prezesa NIK o "niezwłoczne" przekazania informacji o wynikach kontroli "wypełniania przez ministra łączności funkcji regulacyjnych i kontrolnych w dziedzinie telekomunikacji i poczty" w Ministerstwie Łączności.
W poniedziałek około południa NIK wysłała już pełną informację o kontroli w resorcie łączności - powiedziała rzeczniczka izby Małgorzata Pomianowska.
"W zaistniałej sytuacji postanowiliśmy wysłać tę informację już dziś do wszystkich uprawnionych organów. W pierwszej kolejności otrzymał ją marszałek Sejmu, a potem premier - tę wysłaliśmy około południa - i wszyscy pozostali" - dodała.
Zazwyczaj do raportu dołączane jest stanowisko kontrolowanego urzędu. "Tym razem - mimo, że Ministerstwo Łączności ma na to czas do wtorku o północy, postanowiliśmy raport rozesłać niezwłocznie. Do godzin południowych ministerstwo nie przysłało nam swego stanowiska, może to jeszcze zrobić" - powiedziała.
W piątek premier urlopował ministra łączności Tomasza Szyszkę w związku z listem wiceprezesa NIK Jacka Uczkiewicza. Pisał w nim on o uzyskaniu informacji o możliwości korupcji w resorcie łączności. Premier zastrzegał wtedy, że zarówno list z NIK i urlopowanie ministra "w żaden sposób nie przesądzają o niczyjej winie".
B. doradca ministra łączności Jan Łuczak oświadczył tymczasem, że sugestie NIK o domniemanych nieprawidłowościach przy organizacji przetargu na UMTS są bezpodstawne.
nat, les, pap
Czytaj też: <A HREF="http://tygodnik.wprost.pl/?dzial=6&art=8367">Telefon zaufania</A>;
<A HREF="http://www.wprost.pl/index.php?opcja=news&id_newsa=2079">Urlop dla Szyszki </A>

Czytaj także

 0