Specsłużby do poprawki

Specsłużby do poprawki

Nie cichnie zamieszanie wokół reformowania służb specjalnych. Jerzy Buzek podobnie jak prezydent uważa, że nie jest to właściwy moment. Leszek Miller nie ustępuje.
Reforma UOP ma faktycznie na celu likwidację tego urzędu i powrót do służby byłych funkcjonariuszy SB - zostało napisane w materiałach "Tezy do wystąpienia prezesa Rady Ministrów", rozdanych po konferencji w UOP, gdzie gościł tego dnia ustępujący premier Jerzy Buzek.

Dokument napisany w pierwszej osobie, jako przemówienie Buzka, rozpoczyna się słowami: "Goszcząc w tym gmachu w ostatnich dniach mojego urzędowania...". Premier na konferencji jednak tego przemówienia nie wygłosił.

Powiedział tylko, że obecne struktury UOP i pracujący w urzędzie funkcjonariusze sprawdzają się, a ich praca jest bardzo dobra i doceniana przez NATO. "Nie jest to dobry moment" na reformy specsłużb, dodał.

Szef UOP Zbigniew Nowek zapowiedział, że przekaże "w najbliższym czasie" Leszkowi Millerowi swoją opinię na temat planowanej przez SLD reformy specsłużb. Nowek ma zawrzeć w niej "wszystkie zagrożenia", które - według niego - niesie ta reforma.

Nie ma niebezpieczeństwa, że po reformie służby te będą pracowały gorzej, uważa desygnowany na premiera Leszek Miller.

"Reforma służb specjalnych została zapowiedziana w programie SLD już dawno. Ma ona na celu zwiększenie efektywności i skuteczności działania tych służb, oraz zwiększenie demokratycznej i parlamentarnej kontroli nad nimi" - powiedział w czwartek dziennikarzom.

Miller dodał, że celem reformy jest także zwiększenie udziału opozycji w demokratycznej kontroli nad służbami specjalnymi. "Nie ma zatem żadnego niebezpieczeństwa, że te służby będą pracowały gorzej. Przeciwnie, jestem przekonany, że będą pracowały lepiej" - podkreślił.

Zapewnił że, reforma nie ruszy zanim nie zostanie dobrze przygotowana.

em, pap

Czytaj także

 0