Ranking przyjaznych banków

Ranking przyjaznych banków

Polacy coraz rzadziej uznają banki za godne zaufania i przyjazne instytucje - ocenia Eugeniusz Śmiłowski, prezes Instytutu Pentor. Jak zatem wybrać najbardziej przyjazny bank?
Klientów detalicznych wzburzyły zwłaszcza lawinowe na początku 2002 r. podwyżki rozmaitych opłat i prowizji: za prowadzenie rachunku, przelewy, wydanie kart bankowych, czeków, zlecenia stałe. Niestety, jest to proces nieuchronny. Obsługa klienta przy okienku bankowym kosztuje około dolara, przez telefon dwa razy mniej, a za pośrednictwem Internetu - zaledwie 10 centów. Dlatego banki, różnicując opłaty, starają się "wypychać" klientów z placówek. Posiadacz konta Sezam w BPH PBK za przelew w oddziale banku zapłaci 4,5 zł, lecz jeśli dokona go za pośrednictwem Internetu, nie zapłaci ani złotówki.

Najtrudniej przełknąć Polakom gwałtowną zmianę charakteru popularnych rachunków oszczędnościowo-rozliczeniowych. Przyzwyczailiśmy się do tego, że na kontach osobistych się zarabia, lecz dziś wielu z posiadaczy ponad 14 mln ROR-ów faktycznie do nich dopłaca. Oprocentowanie Unikonta w banku Millennium spadło do 0,75 proc., Deutsche Bank 24 oferuje tylko 1,5 proc. w skali roku. Spadające stopy procentowe banku centralnego (od początku 2001 r. Rada Polityki Pieniężnej obniżyła je łącznie o ponad 9 punktów) sprawiają, że większość banków komercyjnych nie może już proponować tak wysokiego jak jeszcze niedawno oprocentowania ROR-ów. - W Europie Zachodniej, USA czy Japonii ROR-y służą tylko do przeprowadzania bieżących operacji i w ogóle nie są oprocentowane. Za rok lub dwa podobnie będzie w Polsce - tłumaczy Sebastian Łuczak, rzecznik Pekao SA.

Jednak decyzja, w którym banku ulokujemy oszczędności, nadal może mieć spore znaczenie dla naszych domowych budżetów. W wypadku kont osobistych nawet różnice rzędu 2-3 zł w wysokości rozmaitych opłat oznaczać mogą, że w ciągu roku wydamy 100 zł mniej albo więcej. A mieć 100 zł i nie mieć 100 zł, to już 200 zł, jak rozumował jeden z bohaterów powieści Andrzeja Sapkowskiego. Tymczasem klienci nie kwapią się do porównywania ofert konkurencyjnych banków. Ponad 90 proc. Polaków wciąż wybiera bank, którego placówka znajduje się najbliżej ich domu. W 2001 r. z usług dotychczasowego banku zrezygnowało zaledwie 2 proc. klientów, a 11 proc. nawiązało współpracę z nowym.
Krzysztof Trębski

Najbardziej przyjazne banki (w nawiasach - liczba punktów)
1. Bank Zachodni WBK (33)
2. Kredyt Bank (33)
3. PKO BP SA (32)
4. ING Bank Śląski (31)
5. Pekao SA (30)

W rankingu uwzględnione zostały jedynie banki dysponujące pełną ofertą dla klientów indywidualnych (konta osobiste, lokaty, kredyty). Dlatego nie znalazły się tu na przykład tzw. banki samochodowe, banki internetowe oraz internetowe oddziały banków tradycyjnych.

Ocenialiśmy:
- zalety rachunków bieżących ROR (jednego standardowego)
- atrakcyjność lokat terminowych (5 tys. zł na sześć miesięcy)
- atrakcyjność kredytów gotówkowych (10 tys. zł na rok)
- dostępność (liczba placówek oraz bankomatów własnych)
Pełny ranking w najnowszym, 1009, numerze Wprost, w kioskach od poniedziałku 25 marca

W najnowszym "Wprost" także: Autograf schizofrenii (Po charakterze pisma rozpoznać można coraz więcej chorób. Jak analizując rękopis poznać rozpoznać dolegliwości trapiące autora?)

Czytaj także

 0